gdyby tak patrzyć na statystykę tej rundy to we Wrocławiu wpadka.
Z podziwu godną regularnością nasza Wisełka zdobywa 10 punktów w 3 zwycięstwach i remisie i przegrana.
Szło to tak
Z Z Z R i łomot od Lecha
Z Z R Z i przegrana w Warszawie
Z R Z Z , 30 punktów i Śląsk czeka
wychodziloby, że po Wrocławiu, w następnym meczu (Ruch) remisujemy
Naturalnie niech te szajsowate statystyki się wyłożą i mają być wygrane. No.