Wojtek_Lok napisał(a):

|
No i proszę, ten bramkarz chory na guz zagrał w meczu ligowym. Bodajże wszedł na ostatnie 8 minut i 13 tys. widzów zgotowało mu owacje na stojąco. W sumie też przyklasnąć mu i podziw dla trenera, bo się wypowiadał, że mimo choroby to nadal wartościowy zawodnik...
|
No pisało na którymś z portali, ja się tylko zastanawiam co ten gość ma w głowie, jak to jest żyć z taką świadomością... Ciężko to nawet rozkminić, a co dopiero to przeżywać tak jak on.