|
No i proszę, ten bramkarz chory na guz zagrał w meczu ligowym. Bodajże wszedł na ostatnie 8 minut i 13 tys. widzów zgotowało mu owacje na stojąco. W sumie też przyklasnąć mu i podziw dla trenera, bo się wypowiadał, że mimo choroby to nadal wartościowy zawodnik...
|