|
Dziwne, mimo kolejnych minut przy stanie 0-0, byłem pewny zwycięstwa. Praktycznie każda akcja Wisły "pachniała" bramką. Zastanawiam się tylko, jakby to wyglądało, jakby sędzia odważnie dał Marcelo czerwoną kartkę... Choć sytuacja mimo wszystko dyskusyjna. Też nie rozumiem tych zachwytów nad Brazylijczykiem, bo nic nadzwyczajnego jeszcze nie pokazał. Choć warunki fizyczne niezłe, technika... A przydałby się solidny, młody stoper. Mecz przeciętny, z gatunku takich, których nie wygrać nie wypadało. Tyle, że drugi napastnik jest w klubie niezbędny, bo jak się Brożkowi na parę meczy "zatnie" skuteczność, to nie wiem, kto będzie te bramki strzelał...
|