JarTSW napisał(a):

|
Przeciez 10 mln E dla Liverpoolu nawet w kryzysie to grosze.
|
Prosiłbym żebyście nie rzucali komentyarzy bez wiedzy o danej sprawie. Kłopot Liverpoolu to nie jakieś tam problemy z obniżonym przychodem. Liverpool jest własnością jakiegoś palanta z USA, który stwierdził, że piłka nożna to dobry biznes. Kupił klub... ale na kredyt pod zastaw tego klubu. Wisi dwóm bankom 350 mln funtów i nie jest w stanie tego spłacić ani teraz, ani w najbliższej przyszłości, banki cudem uratowane przez państwową interwencję czekać nie będą i zwyczajnie zabiorą klub właścicielowi. Jedyne pytanie to: co zrobią z nim dalej, bo nie jest powiedziane, że od razu zrobią wyprzedaż zawodników. Możliwe, że znajdą nowego kupca na klub, choć to mało prawdopodobne, problem w tym, że nawet rozsprzedanie zawodników w obecnej sytuacji ekonomicznej nie pokryje długu. Natomiast o wydawaniu pieniędzy w Liverpoolu raczej na pewno nie ma mowy.