simone napisał(a):

A ja wam mówię, że kiedyś (każdy powie inaczej...) z Małego będziemy mieli pożytek Swego czasu mówiłem tak o Ćwielongu (rozczarowanie) ale teraz mówię tak o Małym.
|
Mam nadzieję, że nie masz "mocy zapeszania"

. Na grę Małego patrzę z coraz większą przyjemnością i nadzieją. Błędy mu się zdarzają czasem okrutne, ale rozwija się ładnie, a serce i odwagę ma za dwóch.
Wygląda, że Skorża i Bednarz, szukając napastnika muszą uwzględnić, że szukają partnera dla Małego (nie tylko zastępcę Brozia).
Cytat:
No i co wy na to malkontenci ? Wreszcie coś pokazał
|
Łobo niestety, zamiast zostać gwiazdą Wisły, jest jej kometą - błyśnie raz na kilka meczy, a potem jego "blask" znika i stanowi jedynie nazwisko w raporcie meczowym (i czynnik podnoszący ciśnienie kibicom czasem).
Dwa czy trzy dobre mecze, czy niezłe zmiany na rundę to trochę mało, jak na kasę którą kosztuje, a rozwoju coś nie widać za bardzo.