Taka mnie refleksja "naiszła" ,obserwując życie polityczne i "rocznice Tuska"
PIS krytykuje PO ,że jest agresywna

(to juz jest mega lol - przyganiał kocioł garnkowi)
SLD krytykuje PO,że nie prowadzi dialogu ze Związkowcami (zaklinanie rzeczywistości po półrocznych debtatach w Komisjach 2,3 stronnych itd)
Niektorzy maja zdanie ze PO ,nic nie robi(nie zgadzam sie z tym) ,no w takim razie skoro PO jest do kitu ,to jaka mamy "konstruktywna opozycje" ?To jest dopiero żałosne co oni prezentuja (a najbardziej te dwa przykłady ktore przedstawilem powyzej czyli agresja i brak rozmów

czyli 2 glowne powody za ktore trzeba odwolac PO od wladzy)