Mecz trwa 90 min. i dlatego nie ma co marudzić. Muszę przyznać, że ten Marcelo się Bedarzowi udał. Silny jak drwal jakiś. Kowalczyk się mu powiesił na ręce, a ten się opedził jak od muchy i biegł dalej

A to że Zieniu, Baszczu, Cantoro czy Głowa... to widomo od dawna.