Tomasz Frankowski, któremu za kilka tygodni wygasa kontrakt z Chicago Fire, nie narzeka na brak ofert z polskiej ligi. Najbardziej zaskakująca dotarła do niego z Cracovii.
- Nawet nie biorę tego pod uwagę. To ostatni klub, w którym mógłbym zagrać, choć obecnego trenera Cracovii Artura Płatka bardzo szanuję - stwierdził Frankowski na łamach "Magazynu Sportowego" - dodatku do "Przeglądu Sportowego".
Frankowski dla mnie to symbol Wisły(mimo perypetii z ucieczka do Elche) i na pewno w Cracovii czy Legii nigdy nie zagra