Eustachy
Zgadzam się, więc skoro w tamtym roku się dało to dlaczego teraz się nie da

Chodzi o organizację gry i wypracowanie pewnych schematów. Jak niektórzy przypomną sobie jedyną bramkę jaką Wisła strzeliła Lechowi w Krakowie to będą wiedzieć o co biega. Kilka podań na szybkości z klepy i sito. Niestety takie zagrania powinny być normą a nie są. Nie da się jednak nauczyć zawodników z pomocy grać tak jak zagrali wtedy gdy co chwila mają obok siebie innych partnerów. Ponadto znaczenia ma też to że niektórzy zawodnicy muszą wiedzieć jak się zachowywać na boisku. Że Zieńczuk potrafi zamykać akcję to wiemy wszyscy. Musi sie tego nauczyć jeszcze Mały i będzie dobrze. Warunki wg. mnie są dwa. Po pierwsze primo: Linia pomocy Zieniu - Sobol - Jirsak (Diaz) - Mały musi zagrać ze sobą kilka meczy i zgrać się z Bogusiem i Brożkiem. Po drugie primo ultimo: Łobo gra na Playstation na ławce przez cały mecz. Odłożyć zabawki i pobiegać może jak będziemy wygrywać z kimś 4-0 w 80 minucie. I jeszcze jedna rzecz. Jak już są robione zmiany to jeśli to nie jest konieczne to niech skrzydłowy wchodzi za skrzydłowego obrońca za obrońce a pomocnik za pomocnika. Nie tak jak do tej pory że Niedzielan często wchodził na skrzydło a Jirsak i Mały w ciągu 10 minut zmieniają pozycję dwukrotnie.
1q2
Jeśli Panowie mają instynkt samozachowawczy to powinni się przyznać do błędu. Prędzej wypieprzy ich Cupiał za kiepskie wyniki niż za przepłaconego Chomątka.
EDIT: Framat, trudno mi jest pojąć że nasz trener zdecydowałby się na taki ruch znając temperament Bogusia Cupiała i inteligencję naszego trenera. Ale zapewne znajdą się tacy którzy polecą w ten deseń
Pozdrawiam