Arked napisał(a):

Na forum niewiele osób zakładało, ze Łobodziński będzie liderem drużyny. Liczył na to klub, o czym świadczy wysoka gaża zawodnika. Co do Zieńczuka to nigdy nie byłem jego wrogiem i nie krytykowałem go na forum ale uważam, że jego czas w Wiśle dobiegł końca. Jest zbyt chimeryczny by można było na nim opierać dużynę. Inaczej sprawa ma się co do Głowackiego. Gdyby to ode mnie zależało to nie grałby on już w Wiśle. Jest niezłym obrońcą ale niemiennie zawodzi w najważniejszych momentach. Jeśli obecne tendencja się utrzma to Głowa za dużo sobie nie pogra. I dobrze.
Pozytywnym skutkiem rotacji jest dowiedzenie, że w obecnym składzie personalnym ta drużyna nie może grać znacząco lepiej, w żadnej konfiguracji.
|
Arked pozwól przypomnę Ci jeden sezon. 2006/2007, 8 miejsce w lidze.
Przejrzyj posty po zakończeniu tamtego sezonu. Wtedy ludzie chcieli wywalać praktycznie cały skład może oprócz Pawełka i Clebera. Wszyscy, absolutnie wszyscy byli do dupy. Gadki w stylu, nie chce im się, wypalili się itd. Przyszedł trener który przez 1,5 rundy nie bawił się składem tylko zgrał drużynę i jechał tą samą 11 przez całą rundę jesienną (wtedy właśnie zrobiliśmy mistrza). I to jest właśnie pozytywny skutek braku zbyt dużej rotacji!! I takie są fakty.
Pawełek - Baszcz - Głowa (Dudka) - Cleber (Kokoszka) - Brozio (Dudka) - Kosa - Sobol(Dudka) - Mauro(Jirsak) - Zieniu - Boguski - Brożek
To był skład w którym zrobiliśmy mistrza i waliliśmy po ryjach wszystkich jak popadnie. Przyjrzyj się obecnemu, zobacz czym się różnią a może zauważysz że oprócz Kosy i Dudki (który i tak grał przeciętnie) mamy w klubie tą samą ekipę co wówczas. Brakuje jednego kluczowego zawodnika i pojawiła się jedna łamaga. Jak dla mnie wystarczy znaleźć zastępstwo za łamagę (opcja pojawiła się już na początku sezonu a łamaga mimo to grał w pierwszej 11 przez dobrych kilka meczów) i wymienić Cantoro na Diaza lub na Jirsaka w zależności od przeciwnika.
Pozdrawiam
EDIT: Łamagi nie wpuszczać na boisko !!!!