Wyświetl pojedynczy post
HEDu
Senior Member
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#247
Stary 13.11.2008, 14:33
staszek2309 napisał(a):Wyświetl post
Czytając forum po meczach z ŁKS-em i Odrą nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość piszących toleruje Wisłę tylko wtedy kiedy wygrywa po 5-0, albo i więcej... Strata punktów, choćby z ŁKS, Górnikiem, czy Craxą, nie może wchodzić w rachubę... Fajnie byłoby teraz liderem i mieć kilka punktów przewagi nad resztą stawki, ale... Taki sezon jak poprzedni zdarza się rzadko... Bardzo rzadko...
Wiele zarzucacie Wiśle za ostatnie mecze, no bo i faktycznie nie wszystko w tych meczach wychodziło tak jak powinno... Ale gra zarówno w meczu z ŁKS, jak i Odrą nie była wcale zła... Byłoby źle, a nawet tragicznie, jeśli Wisła nie tworzyłaby żadnych sytuacji bramkowych... Ale tych nie brakowało... W obu meczach było po kilka nieziemskich okazji bramkowych... A że nie wpadało... Niestety, to nie jest wina trenera... Jego rola kończy się w momencie, kiedy zawodnicy wychodzą na boisko...
Jeszcze niedawno pisaliście o Pawle jako o zbawcy, supermenie, rewelacyjnym zawodniku, a teraz... Po dwóch słabszych meczach piszecie, że wrócił stary Brożek... Nieskuteczny, sfrustrowany, itd... Cóż... Nawet Brozio nie ma prawa do słabszego meczu, bo od razu staje się patałachem... Gdyby nie strzelił jeszcze bramki z Odrą, pewnie pisalibyście o nim jak o Zieńczuku....
Drażni mnie, kiedy na forum popada się ze skrajności w skrajność...
no przestan, przeciez kazdy widział co to znaczy skutecznosc w wykonaniu wisły z ŁKSem i Odrą, czy moze musisz zalozyc sobie okulary ? Gra nie była zla, na zero z tyłu, duzo akcji, choc czasami bywały przestoje, ale to sie zdarza kazdemu, nikt nie mowi ze jest tragicznie ale ... po pierwsze zremisowac z ŁKSem mając tak wielką przewage to jest blamaż, strzelić gole dopiero w doliczonym czasie gry z Odrą grającą w "10" to takze było dosyc drastyczne, tyle szans mieć ... gdyby nie to, pewnie byłoby 0-0, i tak jak pamietamy 2 lata temu, mielismy bodajze 16 remisow w lidze i 8 miejsce, czemu ? skutecznosc, dlatego boimy sie tego co było wtedy, zespol musi wygrywac, strzelac bramy zeby byc na topie a po to Wisła Kraków istnieje, ok, zdarzyłoby sie raz, dwa zremisowac, ok nic sie nie stało, ale do tego doszły porażki z Lechem (nastepny blamaz) i z Legia (szczescie ? powiem tak, NIESKUTECZNOSC ktora od tamtego meczu dalej mamy i cierpimy przez nia), juz nie wspominajac o Tottenhamie gdzie gryzło nas to samo, ba, nawet pierwszy mecz z Beitarem taki był. Potrzebujemy zawodnikow skutecznych, taki Sobol mimo ze fajny gosc, pracuje dla druzyny, odbiera piłki, nie powinien w ogole oddawac strzalów, jesli jest nawet w sytuacji sam na sam to lepiej niech odda piłke bo sam i tak nie strzeli, a czy w wieku 32 lat mozna posłać go na trening strzelecki i to pomoze ? Chyba nie. Jest wiele takich piłkarzy, a taki Brozek sie do nich znowu upadabnia, przyzwyczail nas do czegos innego, wiec psioczymy, fajnie ze strzelił, moze sie przelamie.

Jeszcze wracajac do meczu z Odra, strzeliliby 1 gola w 1 połowie, drugiego w drugiej i byłoby spoko, a teraz jest tak jak jest bo za długo sie to ciagnie (gra na zero z przodu), mozna wczesniej zakonczyc ten mecz. Skorża nic nie może zrobić, bo taktyka jest ok, przeważamy, stwarzamy sytuacje ale on nie odpowiada za strzelanie goli, to juz tylko zawodnicy moga zrobic i tu zaden trener z nich by tego nie wyciagnal. Przyda sie kazdemu trening strzelecki, szczegolnie tym młodym, niech maja go powyzej uszu bo nie zniose siedzenia na przeciwniku 90 minut przy stanie 0-0 :o nie daj Boze 0-1.

Odpowiedz cytując