Wyświetl pojedynczy post
staszek2309
Senior Member
 
 
Od: 09.2008
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#242
Stary 13.11.2008, 13:27
Czytając forum po meczach z ŁKS-em i Odrą nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość piszących toleruje Wisłę tylko wtedy kiedy wygrywa po 5-0, albo i więcej... Strata punktów, choćby z ŁKS, Górnikiem, czy Craxą, nie może wchodzić w rachubę... Fajnie byłoby teraz liderem i mieć kilka punktów przewagi nad resztą stawki, ale... Taki sezon jak poprzedni zdarza się rzadko... Bardzo rzadko...
Wiele zarzucacie Wiśle za ostatnie mecze, no bo i faktycznie nie wszystko w tych meczach wychodziło tak jak powinno... Ale gra zarówno w meczu z ŁKS, jak i Odrą nie była wcale zła... Byłoby źle, a nawet tragicznie, jeśli Wisła nie tworzyłaby żadnych sytuacji bramkowych... Ale tych nie brakowało... W obu meczach było po kilka nieziemskich okazji bramkowych... A że nie wpadało... Niestety, to nie jest wina trenera... Jego rola kończy się w momencie, kiedy zawodnicy wychodzą na boisko...
Jeszcze niedawno pisaliście o Pawle jako o zbawcy, supermenie, rewelacyjnym zawodniku, a teraz... Po dwóch słabszych meczach piszecie, że wrócił stary Brożek... Nieskuteczny, sfrustrowany, itd... Cóż... Nawet Brozio nie ma prawa do słabszego meczu, bo od razu staje się patałachem... Gdyby nie strzelił jeszcze bramki z Odrą, pewnie pisalibyście o nim jak o Zieńczuku....
Drażni mnie, kiedy na forum popada się ze skrajności w skrajność...
Odpowiedz cytując