Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2249
Stary 13.11.2008, 10:56
Poza prestiżem i tym , że będzie się chwalił w najbliższej kampanii wyborczej , oraz wnukom , ze spotkania jako jeden z niewielu przywódców światowych z cesarzem Japońskim , to jakie korzyści wynikną z tej wizyty ?
O co się primadonna obraża ? Że Sarkozy odwiedzi Lecha Wałęse(który w mysl ideologii ma być panem-nikt , szarym obywatelem) czy , że będzie go przekonywał do podpisania traktatu ?
To już drugi raz , kiedy nasz Prezydent kpi sobie z Sarkozyego .
My mamy szukać sojuszników na dalekim wschodzie , czy na płaszczyźnie Europejskiej ?
Jak nie z Francją , to w którym innym z 4 największych państw UE szukać sojusznika ?
Jeżeli uda się ustalić spotkanie przed końcem tego roku , to wporządku . Jednak gdy kancelaria oraz sam Prezydentą będą dalej kręcić i wywijać się , to niech zejdą z tej sceny jak najszybciej .
Zresztą po nieudanej gali , ta wycieczka na daleki wschód będzie praktycznie ostatecznym gwoździem do politycznej zgadywanka prezydenta i żadne ocieplenia wizerunku już nie pomogą .
Dla szerokiego odbioru społecznego (czy słusznego , czy nie to już inna sprawa) rzecz jest jasna . Prezydent zamiast spotkać się z ważnym (obecnie najważniejszym) przywódcą europejskim , będzie balował w Ułan Bator .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 13.11.2008 o godz. 11:56.