|
Wyobraźcie sobie, że Brożek ma nie tylko godnego partnera w ataku ale jeszcze innych konkurentów na swoje miejsce. Jak myślicie, Wisła by na tym skorzystała a sam Brożek grał bardziej skoncentrowany ?
Wyobraźmy sobie, że Zieniu miałby konkurenta innego niż Piotrek i czy wtedy nie doszedłby szybciej ze sobą do ładu w roli rezerwowego ? Trudno uznawać Diaza za konkurenta dla kogokolwiek, gdyż Skorża traktuje go jako zapchajdziurę i pewnie skończy jak Jasiek, kosztem albo innego lewego obrońcy, pomocnika, rozgrywającego czy stopera. No bo chyba za Pawełka Skorża go nie będzie przez kolejny rok próbował ?Wyobraźmy sobie, że Cantoro i Sobol mają konkurentów a o prawe skrzydło konkuruje ktoś typu Kuba z Kalu ? Wyobraźmy sobie, że Rafał i Jirsak konkurują z rozgrywającymi od siebie lepszymi ?
Dziś nie zobaczyliśmy Cantoro i Wtorka. Niestety , ale uraczyli nas swoim partactwem Łobo i Pietia na skrzydłach. No i trwale zniknął z jadłospisu Skorży - Dawidowski. W/g mojej oceny są to piłkarze Wisły do niej nie przystający. Ale i pośród nich istnieje przepaść. Łobo,Wtorek i Dawidowski są poza wszelką oceną przydatności. Jakim cudem Ci piłkarze jeszcze grają w Wiśle, nie mam pojęcia. Jestem pewien, że nawet w 2 lidze nie mieściliby się w składach wyjściowych. To jest poza wszelką krytyką i niszczy jakąkolwiek logikę profesjonalnej piłki i klubu piłkarskiego, jeśli widzimy, jak na naszych oczach wyrządza się krzywdę Wiśle a sami owi piłkarze sprawiają wrażenie ludzi, żywcem przeniesionych ze świata abstrakcji. I jeszcze jak pomyślę żartobliwie o Ćwielongu - " Pepe wróć ", to przyznaję Cupiałowi rację, aby ktoś nad przyszłymi transferami wreszcie zapanował, bo więcej tak tragicznych pomyłek Wisła już nie przeżyje na szczycie tabeli ligowej.
Ostatnio edytowane przez kot : 13.11.2008 o godz. 03:21.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|