|
Ja chyba widziałem inny mecz niż ci, którzy piszą o beznadziejnej grze. Wisła wchodziła w obronę Odry jak w masło, a oni w ofensywie nie istnieli. Taki wynik do 90 minuty to efekt tego, że gdy Brożek gra słabo to skuteczność Wisły jest na poziomie Izolatora Boguchwała. Mecz spokojnie powinien zakończyć się wynikiem 4:0.
Brawa za grę do końca. To kolejny mecz, w którym strzelamy gola w końcówce (Tottenham, Lechia II, Górnik - liga i PP, Cracovia w PE, Piast). Czas włożyć między bajki teorie spiskowe o tym, że nasi piłkarze grają przeciw Skorży bo wtedy na pewno nie walczyliby o zwycięstwo do ostatniego gwizdka.
Współczuję trenerowi sytuacji z Brożkiem bo widać, że jest przemęczony ciągłą grą, a z drugiej strony nie ma zmiennika, który miałby chociaż 1/10 jego umiejętności strzeleckich. Mimo wszystko powinien mu dać odpocząć z Lechią i wpuścić na boisko tylko jeśli wynik będzie niekorzystny.
Mamy problemy ze strzelaniem goli, ale na pewno ta drużyna ma jaja i dzisiaj to pokazała.
|