pan_premier napisał(a):

dla mnie sprawa jest prosta: nawet jeden niewinny, zabity człowiek dyskryminuje karę śmierci.
Problemem nie jest kara śmierci czy jej brak, ale przyznanie wieźniowi zajebistych warunków odbywania kary.
I nie chodzi mi o wprowadzanie mordowni w stylu sowieckim czy hitlerowskim, ale po prostu ciezkich warunków.
Wg mnie gadanie o tym ze więzeń boi się kary czy jej nieuchronności , jest prawdą tylko w przypadkach jakiś tam lokalnych wojenek ze sprzetem czy złodziei, innymi słowy zwykłych, nadpobudliwych ludzi.
Zwyrodnialcy w zadnej mierze nie rozumuja tak jakbysmy tego oczekiwali, wiec pojęcie kary albo dla nich nie istnieje, albo czai sie gdzies głęboko i nigdy na wierzch nie wyjdzie
|
hmm , Co do pierwszego akapitu to rozumiem Cie ale nie moge sie niestety z tym zgodzic.
Bo w sumie mozna by to(a dlaczego nie)przelozyc na kazde przestepstwo.
Moj najlepszy kumpel spedzil miesiac w pierdlu a potem jeszcze dostal zawiasy za cos czego nie zrobil - ale to nie oznacza ze ma to dyskryminowac kare za bandytyzm - w sensie - skazali jednego niewinnego wiec nie maja prawa skazywac nikogo innego.
Pamietajmy ze mowimy o karze smierci w krajach gdzie jest takie prawo i takie mozliwosci, by ograniczyc do minimum - niesluszne wyroki.
Oczywiscie nie chcialbym byc tym jednym na tysiac, ktory dostaje zloty strzal przez pomylke, no ale obiektywnie uwazam ze nie jest to powod by takiej kary mialo nie byc.
A w kwestii tego ze zwyrola kara smierci nie odstraszy.Rzeczywiscie sa takie badania i one pewnie sa prawdziwe ale tu nie chodzi o odstraszanie a namiastke sprawiedliwosci.Teraz jest tak ze zwyrol ma to totalnie w dupie bo w najgorszym wypadku ,ma dozywotni hotel - finansowany przez nas wszystkich.Jedno co moge napisac to to ze mi sie to po prostu w pale nie miesci.