Wyświetl pojedynczy post
<Crasch>
Senior Member
 
 
Od: 09.2006
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#438
Stary 11.11.2008, 23:07
Pograłem już troche w nowego Fallouta 3D i gra mi sie naprawde podoba, a pierwszych cześci jestem prawdziwym fanem po kilka razy je przechodziłem.
Ale nie uważam tej gry jako trzecią częśc a tylko Fallout 3d, bo poza światem nie ma nic wspólnego pomiedzy Falloutami 1 i 2.
Na długośc gry tylko głównego watku sie nie wypowiadam bo gry jeszcze nie przeszedłem, ale wypowiem sie na temat świata i Questów (bo te staram sie wszystkie wykonywac)
Jestem zadowolony z jego wielkości oraz odległości pomiedzy znaczonymi miejscami.
Na początku może sie wydawac głupie że to tylko w Waszyngtonie mnie też to sie nie podoba, ale jak na pierwszy Fallout 3D to dobry wybór, jest naprawde wiele miejsc do zwiedzania gram juz kilka dni a jeszce nie zwiedziłem nawet połowy; ) ale wolałbym żeby nastepna cześc była bardziej rozbudowana w miejscowości i wolałbym taka podróż miejdzy miastami jak w pierwszych Falloutach tylko wiecej (i przede wszystkim wieksze) miasta. Właśnie jestem bardzo zniesmaczony ich wielkościa, np. o ile Megatona tętni własnym życiem i jest tam spora liczba mieszkańców o tyle Arefu, Common Fields czy Gildersgare to śmiech na sali. Arefu to tylko 5 mieszkańców, Common Fields także 5 + dwóch idiotów którzy i tak po wykoaniu questów sobie pójdą i Gldershare, ide tam z pół godziny myśląc że może tam będze coś wiecej, nie aż DWÓCH mieszkańców. Chociaż "społecznośc" w grze mogła by powiedziec że tam jest dwóch mieszkanców a nie że to jakies miasto. do Dużego miasta sie nie czepiam (Dużego?...7 mieszkańców w tym ratuje sie dwóch) bo tam napadają ich Supermutanci i łowcy niewolników. no chyba że jako miasto możemy uznac budynek niedaleko z gildershare które zamieszkuje chyba ze 20 zombiaków tylko niestety nie są zbyt rozmowni...zostawie już te miasta.
Sam świat jest swietnie odzwzorowany i bardzo klimatyczny, o co sie najberdziej bałem. Klimat jest naprawde bardzo dobry ale niedowrównuje temu z poprzednich czesci, tam to był majstersztyk..w końcu trudno oczekiwac od kogos zrobienia jeszcze lepszego od idealnego.

Jeszcze przejde do Questów, misje poboczne są bardzo ciekawe, np. już wspomniani prze ze mnie idioci z Common Fields, trzeba powsztrzymac superbohaterów, (Entomologia i Mehcanik) ta pierwsza walczy mrówkami ten drugi robotami..wiecej nie bede o nich wspominał ale mnie sie podobaja.
Ilośc broni w grze jest niewielka, mniejsza na pewno od tych serwowanych z pierwszej czesci ale o niewiele. natomiast dwójka miała ich o wiele wiecej, no ale jak mówiłem dla mnie Fallout 3 to po prostu pierwsza czesc 3D. ale ja nie narzekam bo i tak używam tylko trzech spluw, także dla mnie to bez róznicy.
Uciesył mnie fakt problemów z amunicją, jak sie ja znajduja to niestety jej jest mało. ale tak by było w postnuklearnym świecie! jedyne co mnie w tym wkurza to fakt że handlarze mają jej malo.
dobrze że wprowadzili znieszczenia broni, niestety bron sie za szybko zużywa, pójde raz postrzelam i chiński karabin do naprawy...ale co do zniszczen pancerzy to akurat pasuje, niszczy sie tak szybko ile w ciebie napiepszaja, akurat w zbrojach zrobili dobry model ale co do broni to nie...

cóż to narazie tyle
podsumowując:

+świat
+grafika
+klimat
+Questy
+model zniszczen pancerzy
+trudnosc zdobycia amunicji
+przyjaciel pies(Ochłap), bardzo przydatna bestia ; )

-mała wielkosc miast
-supermutnci z daleka sa ok ale z bliska maja mordy jak orki w ogóle nie przypominają tych jakich znamy...
-model zniszczen broni
-każde żarcie jest skażone nawet to w puszkach ( w jaki sposob?) a nawet zakasplowana Nuca-Cola

Ogółem:
Jako kontynuacja Fallouta 5/10
jako Fallout 3D 8/10
jako Gra 9+/10

mam nadzieje ze opisałem to w dobry sposób; )
Odpowiedz cytując