Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#663
Stary 10.11.2008, 23:57
orzeu napisał(a):Wyświetl post
Co do samego 'januszostwa', sa tacy ktorych to smieszy sa tacy ktorzy dowcip rozumieja ale nie zrywaja z niego bokow. Naleze do tych drugich, bardziej podbal mi sie np. wyjazd garniturowy w Niemczech jakies 15 lat temu, bodaj HSV do Drezna ale juz nie pamietam.

Że tak się wtrącę - ale to chyba to

Cytat:
Na poczatku lat 90-tych, po zjednoczeniu Niemiec, trzeba bylo byc chorym w glowie, zeby, jako kibic St. Pauli, jezdzic na wyjazd na "dziki wschod". Nie dosc, ze zjezdzali sie na nas hools z prawie calego nrd, to jeszcze do tego zbierali sie miejscowi rockersi, chlejusy, psiarnia i ch.. wie co jeszcze, byc moze tez i kolko szydelkowe. Po kilku "ostrych" meczach oglosilismy bojkot wschodu, bo to juz nie bylo to zdrowe. A na mecz w Zwickau jeden koles wpadl na pomysl, ze robimy wyjazd w przebraniu: kazdy, kto kupowal bilet na ten mecz, zobowiazywal sie, ze jedzie w garniturze, pod krawatem i co najwazniejsze z gazeta "Financial Times" pod pacha. I tak pojechalismy w dwa busy; a cha: i zakaz picia piwa - dozwolone bylo wylacznie picie wina czerwonego z plastykowych kielichow. Wiec dojezdzamy do Zwickau, parkujemy 2-3 przecznice od stadionu i idziemy. Stoimy z tymi kielichami z czerwonym winem, siorbiemy i udajemy "jazabkow". Podchodzi psiarnia i nawija, zebysmy stad poszli, bo spadziewaja sie busow z kibolami St. Pauli. A my na to, ze "ojejku, a beda sie bili?" I weszlismy na obiekt, przechodzac obok "dziczyzny ze wschodu" i pelna beka: nikt nic nie skumal. Dopiero na sektorze wykitralismy barwy i wogole nic sie nie dzialo. Pekalismy ze smiechu przez caly mecz.




Jeśli autor nie życzy sobie żeby to wykorzystać proszę dać znać.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując