Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#353
Stary 10.11.2008, 03:18
Ja mam po prostu alergię na zbędny patos i dziwne teorie spiskowe, ale w porządku - postaram się być milszy. Co do "tamtych kibiców" - generalnie problemy wzięły się z koloru mojego nicka, wcześniej bycie wrednym jakoś uchodziło mi płazem.

Czasy Kasperczaka minęły, między nami a resztą ligi nie ma już przepaści finansowej. Doszukiwanie się przyczyn każdego słabszego meczu w niedostatecznej motywacji piłkarzy jest mocno naciągane - taki po prostu jest futbol.
Ja rozumiem, gdyby tracenie punktów ze słabeuszami było tylko naszym problemem, ale oboje zdajemy sobie sprawę, że tak nie jest. Taki Lech jest ewidentnie na fali(podczas gdy my przeżywamy kryzys), a przecież zalicza wpadki na równi z nami. Czy Cupiał to zaakceptuje, czy nie - taka jest rzeczywistość. Pozostaje mieć nadzieję, że boss czegoś się przez ostatnie lata nauczył. Nie wierzę w to, ale bardzo bym chciał.

Zresztą - nie oszukujmy się: jeżeli nie zdobędziemy mistrzostwa, to sami kibice zażądają głowy Skorży - bez względu na to, jakim składem przyjdzie mu grać. Na razie mamy nieśmiałe, pojedyncze pomruki - tyle, że sytuacja jest dobra, kryzys jest pod kontrolą. Od lat jesteśmy niewolnikami mitu pod tytułem "Wielka Wisła": to hasło u większości komentatorów wyłącza myślenie. "Czy Brożek/Błaszczykowski/Boguski/Małecki(niepotrzebne skreślić) to gracz na miarę potrzeb i wymagań Wisły?" - brzmi znajomo, prawda?

Co ja bym dał za długotrwałą, spójną politykę sportowo - finansową. Taką, w której szukanie przyczyn niepowodzeń nie przypomina polowania na czarownice...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 10.11.2008 o godz. 03:30.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!