Wyświetl pojedynczy post
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#349
Stary 10.11.2008, 00:48
kot napisał(a):Wyświetl post
westersyl

Ja to rozumiem co Ty sugerujesz i mam nadzieję, że trener mówi inaczej niż myśli i widzi, ale już jego postępowanie, powinno być obliczane na interes klubu a nie tych piłkarzy. Nadzieja zawsze umiera ostatnia, tylko ile ma jeszcze czasu ? Jeśli zimą pojawią się sensowniejsi piłkarze z ofensywy, to dalsze wystawianie wbrew jakiejkolwiek logice i zasadom piłkarskim, Andrzeja i Wojtka minie się z celem, tak jak teraz mija się z celem wystawianie na końcówki Dawidowskiego, kosztem choćby 16 letniego trampkarza z Wisły. Ja tak uważam pod kątem interesu Wisły a nie Dawidowskiego czy nad wyraz przesadnej kurtuazji czy dbania o atmosferę wśród starszyzny zespołowej, ze strony Skorży. Wisła to nie Amica czy Groclin i tu nie ma czasu na kurtuazje, gdyż czas goni wynik a wynik goni zawsze mistrzowski cel realny a nie życzeniowy. W interesie Skorży radzę mu, jak najszybszą zmianę tego postępowania, gdyż w przeciwnym razie może zapłacić głową, za swój niczym nie uzasadniony upór, szybciej niż myślisz.
W pewnych kwestiach zgadzam się Tobą. Miedzy innymi trzeba się zgodzić z tym, że pomyłką jest wpuszczanie Dawidowskiego, nie pamiętam jaki to był mecz ale wynik był już pewny, Skorża wpuszcza Dawidowskiego, a Machczyński był wtedy na ławie, krew człowieka zalewa, tu już nie chodzi o to aby Mączyński pokazał coś w tej końcówce, taki kilu minutowy występ może być sygnałem dla takiego piłkarza do większej pracy itp. Ja nie ma wątpliwości że Skorża mówi inaczej niż myśli, teksty typu że chce dać odpocząć Zieńczukowi czy Łobodzińskiego są nie do końca prawdziwie, sądzę że on sobie doskonale zdaje sprawę, że Małecki i Diaz są na dzień dzisiejszy lepsi, a mówiąc o zmęczeniu nie chce aby Zieńczuk i Łobo poczuli się gorsi. Czyli coś na wzór wilk syty i owca cała. Nie wiem czy zauważyłeś ale Skorża mówił, że te kilka spotkań ma zamiar wykorzystać na danie szansy kilku zawodnikom. Ja to interpretuję w ten sposób, że ostanie mecze tej rundy są ostatnimi momentem dla niektórych piłkarzy, liczę, że w śród grupy dla których jest to ostatnia szans jest Łobodziński, choć dla niego nie widzę szansy, moim zdaniem nie ma predyspozycji na skrzydłowego o czym już wielokrotnie pisałem. Z Wojtkiem kwestia jest tego że ktoś z dwójki Skorża/Bednarz najlepiej obaj muszą powiedzieć prosto w oczy Cupiałowi że umoczyli kasę za Łobodzińskiego, do tego trzeba mieć jaja i liczyć się z reakcją Cupiała. Być może Niedzielana da się jeszcze odbudować i interes odbudowania tego piłkarza będzie korzyścią dla klubu, to działa w obie strony.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 10.11.2008 o godz. 00:52.