|
westersyl
Ja to rozumiem co Ty sugerujesz i mam nadzieję, że trener mówi inaczej niż myśli i widzi, ale już jego postępowanie, powinno być obliczane na interes klubu a nie tych piłkarzy. Nadzieja zawsze umiera ostatnia, tylko ile ma jeszcze czasu ? Jeśli zimą pojawią się sensowniejsi piłkarze z ofensywy, to dalsze wystawianie wbrew jakiejkolwiek logice i zasadom piłkarskim, Andrzeja i Wojtka minie się z celem, tak jak teraz mija się z celem wystawianie na końcówki Dawidowskiego, kosztem choćby 16 letniego trampkarza z Wisły. Ja tak uważam pod kątem interesu Wisły a nie Dawidowskiego czy nad wyraz przesadnej kurtuazji czy dbania o atmosferę wśród starszyzny zespołowej, ze strony Skorży. Wisła to nie Amica czy Groclin i tu nie ma czasu na kurtuazje, gdyż czas goni wynik a wynik goni zawsze mistrzowski cel realny a nie życzeniowy. W interesie Skorży radzę mu, jak najszybszą zmianę tego postępowania, gdyż w przeciwnym razie może zapłacić głową, za swój niczym nie uzasadniony upór, szybciej niż myślisz. Cokolwiek tu napisałem, nie zrobiłem tego na pohybel Skorży, gdyż bardziej od innych rozumiem te warunki niesprzyjające celom mu wyznaczanym przez klub i Cupiała i jako pierwszy namawiam klub do wzmocnienia mu składu na miarę tych stawianych mu celów. Ja przeżyję jego wiele wpadek i dam mu stosowny czas na doprowadzenie Wisły do sukcesów, o ile klub autentycznie wesprze tego zdolnego trenera prawdziwymi wzmocnieniami, ale musimy zrozumieć, że my to nie Cupiał i jego podejście do tych spraw. Możemy się otransparentować i wspierać go okrzykami na stadionie, po wygrywanych czy przegrywanych meczach a on może nam się odwzajemniać dobrym słowem za to wsparcie, tylko, ze przyjdzie koniec sezonu i podsumowanie klubu i Cupiała i wtedy, przy braku wyniku moze być krucho i z nim i z naszym jego wsparciem. Tak to pracuje w Wiśle i nie tylko z uwagi na Cupiała ale z uwagi na Wisłę jako taką, która za Cupiała, nie ma innych celów, jak tylko najwyższe.
Ps. FraMat - bardzo mądra ocena pracy Skorży pod kątem zmian jakosci gry na przestrzeni roku czasu. Zauważyłeś dokładnie to samo co widać już od kilku meczów. Umiejętność szanowania piłki i gry atakiem pozycyjnym zaowocuje w przyszłych pucharach. Skorży brakuje poprostu wykonawców jego taktyki, na miarę poziomu pucharowego a nawet naszej ligii pod kątem zdobycia mistrza. Ja się tylko dziwię piłkarzom, ze krok po kroku, swoim lekceważeniem w kratkę niektórych meczów, przyczyniają się do tego, że plotki i pogłoski o zwolnieniu Skorży, stają się coraz realniejsze. Dziwię się dlatego, że Skorża jest wobec nich fair a oni wobec niego niestety nie i nie widzę wyjaśnienia - dlaczego ? No bo może są za słabi na Lecha nawet u siebie czy Legię na wyjeżdzie ale żeby nie ogolić na R22 ŁKS , to już nie rozumiem, podobnie i z Pasami czy Górnikiem. Przecież oni też słyszą te plotki i powinni sobie zdawać sprawę, że ktoś tak wyjątkowo fair wobec nich, zależy od ich postawy w takich meczach a oni poważnie zabierają się za grę, dopiero w końcówce meczu z ŁKS. Ja ich nie rozumiem, zwłaszcza tych, którzy pamiętają poprzednie perturbacje z przeróżnymi trenerami, którzy nie zawsze byli aż tak fair wobec niektórych z nich ?
Ostatnio edytowane przez kot : 10.11.2008 o godz. 00:46.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|