westersyl napisał(a):

|
. Praca Skorży oceniana jest przez pryzmat tego czy Brożkowi zejdzie piłka z buta czy nie tak jak to miała miejsce z LKSem także w tej kwestii to naprawdę nie wiele można poprawić.
|
Otóż to.
Czy wy naprawdę nie widzicie, że Wisła gra dzisiaj mądra piłkę polegającą na konstruowaniu ataku pozycyjnego, długim przetrzymywaniu i rozgrywaniu piłki w sferze środkowej i na połowie przeciwnika? Że w wileu meczach tego lata i tej jesieni (Beitar, Barcelona w Krakowie, Tottenham w Londynie, wiele meczów w Ekstraklasie) sposób rozgrywania akcji, mądre konstruowanie, koronkowe, coraz szybsze zagrania pod polem karnym osmieszające wielokrotnie przeciwnika, gdyby tylko zakończone były skutecznym skierowaniem piłki do siatki, a nie waleniem w bramkarza, świadczą o ogromnym postepie taktycznym tej druzyny, której teraz już potrzeba tylko dwóch-trzech co najmniej dodatkowych wykonawców, żeby nie trzeba było płakać jak po meczu z Legią czy ŁKS (Lech to niestety inny przypadek)?
Że komentatorzy Canal+ i eksperci zaczynają porównywac już sposób gry Wisły do sposobu i stylu gry najlepszych klubów europejskich (nie będe wymieniał nazw, bo znajdą się natychmiast szydercy gotowi to wysmiać)? Jak dzisiaj powiedział w Lidze+ Piechniczek większość drużyn w Lidze gra systemem 3, 4 (co znaczy na 3 odzyskujemy piłkę a na 4 ją tracimy), tymczasem (tego już nie powiedział) w grze Wisły widać już umiejętność gry ponad to.
Niech Cupiał da Skorzy popracować i mu pomoże w transferach, bo wszystko idzie coraz lepiej jesli chodzi o ustawienie drużyny i poprawę stylu oraz taktyki. Brakuje naprawdę tylko kilku solidnych wykonawców.
I z tego tez Cupiał oraz RN muszą zdać sobie sprawę.
Inaczej zachowają się jak gostek, który dał swoje autko do naprawy zdolnemu mechanikow.
Ten wszystko poczyścił, uregulował, poprzestawiał, zregenerował, ale teraz mówi:
Można tak jeżdzić, ale przy dłuższej jeżdzie ten czy tamten element padnie. Muszę wstawić kilka nowych części. Najlepiej oryginalnych a nie zamienniki.
A gostek mowi: nie trzeba, pojeżdzę tak jeszcze, a może nawet niektóre części mi powykręcaj to je spienieżę, bo mam potrzeby, a w garażu leży kilka zamienników od Turka. A jak nie daj Boże, auto mi się rozkraczy po drodze, to cię wyrzucę z roboty.