no to ładne tam są u Was kwoty.
wiem, że jestem ze wsi

ale za swoją studniówkę w 2006 płaciłem 160zł od pary, a rok później na studniówce kobiety mojej płaciłem 200zł od pary. + alkohol, no bo jak studniówka bez choćby jednej flaszki?
fakt, że było to w szkole na jakiejś sali, ale tam odbywa się to co roku. bardzo duża aula, z balkonem, na którym siedzą nauczyciele.
no i oczywiście także i u mnie był kategoryczny zakaz wnoszenia alkoholu, ale.... no właśnie, ale co z tego

niby niektórzy coś tam pilnowali, ale nauczyciele niektórzy byli bardziej porobieni od uczniów, więc to też trochę wyjaśnia.