Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#340
Stary 09.11.2008, 21:46
nesta

Zgadzam się całkowicie z Twoją oceną sytuacji, która uzupełnia się z moją propozycją. Nie mniej jednak, jest różnica w skutecznosci zespołu od przypadku, takiego jak ogólna atmosfera itp. a skuteczności nabytej trwale, w rodzaju rzeczywistych umiejętności każdego piłkarza. Tak więc nie przesadzajmy ze spiritem zespołu i nie lekceważmy tak podstawowej sprawy, jak skuteczność wynikająca z posiadanych lub nie, umiejętności strzeleckich poszczególnych piłkarzy, w przypadku Wisły w 99 % na niekorzyść tych umiejętności.

Team spirit potrzebuje oprócz głodu sukcesu, także przywódcy, który w chwilach słabości, przypomni drużynie o tym duchu zwycięzcy. Ja wyszedłem z konkretną propozycją, która sama przez się, może wywołać i wzmocnić tego ducha. Coś jednak trzeba robić, aby ten duch nie umierał na naszych oczach, gdyż liczenie na całkowitą wymianę naszych piłkarzy ofensywnych, przy dość niepewnym już pozostaniu Pawła Brożka w Wiśle, nie wydaje mi się przy polityce klubu i Cupiała, za realną. Dlatego ratuj się Skorża, jak możesz i naprawiaj to co masz, można by mu podpowiedzieć, bo może być rożnie z tymi transferami. A swoją drogą, to team spirit nie pomaga nam, ani w walce z trudnymi rywalami i najważniejszymi z punktu widzenia Wiślaków, ani z tymi z ostatnich miejsc ligowych tabel, i w tym leży kamyk do ogródka Skorży a nie tylko potrzeb kadrowych. Szkoda mimo wszystko, że Jirsak nie jest jednak Stilicem a Niedzielan- Lewandowskim i że pozbylismy się Kosy i Jaśka, kosztem "Łoboga", ale miejmy nadzieję, że tym razem nasz dyrektor sięgnie po prawdziwą jakość transferową i wzmocni ten zespól sensowniej niż dotąd, o ile w ogóle będzie miał taką możliwość czy to finansowo czy to funkcyjnie.

Ps.

Maciej Skorża napisał(a):
Chciałem, aby Andrzej znów dziś zagrał po ostatnim niezłym meczu w jego wykonaniu
pamiętam, jak ostatnio pan Maciek stwierdzil, że Wojtek Łobodziński, zagrał inteligentnie a teraz słyszę, ze Andrzej Niedzielan zagrał ostatnio, jakikolwiek niezły mecz. Proszę mi wybaczyć, ale radzę trenerowi spakować ich dwóch razem, w pakiecie z wpisywanym na listę meczowych graczy - Dawidowskim i oddać ich komukolwiek z adnotacją o braku gwarancji na ten towar i dopiskiem, że " reklamacji nie uwzględniamy". Proszę nie potraktować to jako złośliwości wobec kogokolwiek, ale jako ironię obrazującą pomylenie interesu Wisły z interesami tych panów i nie potrafię tego inaczej zobrazować, jak poprzez taki rodzaj ironii .
Ostatnio edytowane przez kot : 09.11.2008 o godz. 23:42.
Nie ma rzeczy niemożliwych.