Eustachy napisał(a):

No a taki Lobodzinski to np. w ogole nie potrafi strzelac. Obojetnie czy z 30 z 20 czy z 10 metrow (oczywiscie przypadek moze sie zdarzyc)
Raz nawet nie trafil w bramke z 4 metrow (uderzenie glowa).
Z przykroscia stwierdzam, ze Malecki ma ten sam problem. On w przeciwienstwie do paru pozostalych przynajmniej jako tako grac potrafi, niestety strzelac juz nie za bardzo jak na pilkarza obecnej Wisly przystalo. A przeciez to jest podstawa pilki noznej i ktos kto tego nie umie, nie powinien sie w ogole za granie zabierac, szczegolnie jesli mowimy o pilkarzach z drugiej i pierwszej linii...
|
Ten mecz zremisowaliśmy nie dzięki Łobodzińskiemu, ale przede wszystkim innym piłkarzom
Ja wiem ze jest to Twój ulubiony "konik" (Łobo) odpowiedzialny za wszystko (łącznie z gradobiciem), ale na jego szczęście grał wczoraj zbyt krótko żeby tym remisem obciążyć przede wszystkim jego konto.
Niestety ale główni winowajcy to:
Paweł Brożek - "skuteczność" jak za dawnych lat
Patryk Małecki - umiejętności strzeleckie.... 2 razy gorzej niż Łobo to i tak dla niego komplement? Żenada.
Rafał Boguski - "może wjadę z piłką do bramki"... strzelił chociaż raz w tym meczu?
To są główni winowajcy, a Łobo już zostaw przy okazji tego meczu. Przyjdą inne mecze gdzie Łobodziński będzie grał więcej to będzie można po nim jeździć. Sam jeszcze nie raz go "zjadę" jeśli nie poprawi gry. Ale za wczorajszy mecz są inni bardziej "odpowiedzialni"
PS
Doceniam ambicje naszych kopaczy po wczorajszym meczu, szkoda że nie wpadła ta 1 bramka dla nas...