mic napisał(a):

|
Mnie zastanawia jedno, Wisla juz ktorys mecz chce wejsc z pilka do bramki. Nie rozumiem, jak majac pilke na 14-15m mozna sie kiwac, zamiast strzelac. W dodatku droga do bramki praktycznie pusta. W dzisiejszym meczu byly chyba z 4 takie sytuacje.
|
Dokładnie -oduczyli się strzelać z dystansu. Łza się w oku kręci gdy się wspomina bramki jakie kiedyś strzelał Żuraw -piękne "bomby" z kilkunastu metrów, że siatkę urywały...
No ale nie ma co wspominać ,trza wrócić do rzeczywistości- kto u nas ma te "bomby" strzelać? Próbował dziś Sobol -ale raz obok słupka -dwa razy nad bramką...Wkurzało to podchodzenie pod bramkę -a potem ni to strzał , ni dośrodkowanie -za bramkę -boisko za krótkie
