wpierw piejecie z zachwytu że taki a nie inny skład i teksty typu "Brawo Skorża, wkońcu!"
a teraz płaczenie że żle... bo remis.
hipokryzja.. czytajcie czasami siebie samych, bo raz tak gadacie a raz inaczej.
Poza tym to nie Skorża latał po boisku i to nie on miał piłkę pod nogą pod bramką ŁKS-u.