Wyświetl pojedynczy post
Wit.Ek.
Rankingowy ekspert
 
 
Od: 03.2003
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#344
Stary 08.11.2008, 11:04
Wczoraj rozegrano drugą kolejkę rozgrywek grupowych Pucharu UEFA, jednak pierwszą, w której uczestniczyła polska drużyna. W upływającym tygodniu odbyły się także rozgrywki Ligi Mistrzów, w której uczestniczy Anorthosis Famagusta – jedyny klub z kraju zajmującego bliskie Polsce miejsce.
Wspomniane rozgrywki zakończyły się następującymi wynikami:




Jak zwykle wyniki dla Polski korzystne zaznaczone są na zielono, na czerwono wyniki niekorzystne, na żółto remisy a więc wyniki, które wpływają na rankingi, ale nie tak bardzo jak wygrane.
Jak widać w rozgrywkach o Puchar UEFA wszystkie wyniki były dla nas korzystne. Lech, co prawda mógł wygrać i wtedy Polska w rankingu krajowym miałaby o 0,666 więcej, jednak remis a co za tym idzie 0,333 doliczona do rankingu Polski może cieszyć. Anorthosis jak zwykle niespodziewanie zremisował.




Zgodnie z powyższym zestawieniem tylko Anorthosis i Lech zainkasowały 1pkt do rankingu klubowego, co przekłada się na dodatkowe 0,333 punktu do rankingu krajowego Cypru i Polski. W wyniku wspomnianej zamiany aktualny ranking krajowy przedstawia się następująco:




Polska tak jak w poprzednich rankingach zajmuje od dłuższego czasu 27 miejsce. Remis Anorthosis i punkty z nim związane przełożył się na awans Cypru z 24 na 23 miejsce kosztem Szwecji, której wszystkie kluby odpadły już z rozgrywek pucharowych.
Choć Polska od dłuższego czasu nie może się wyrwać z miejsca, na którym pewnie zakończy bieżący sezon to jednak tylko pozornie nic się nie zmienia. Wynik, który Polska osiągnęła w tym sezonie tj. 3,666 jest najlepszym wynikiem osiągniętym przez Polskę od 5 lat. Tylko jeden remis polskiej drużyny dzieli nas od wyniku, o którym można powiedzieć, że jest o połowę większy niż nasza największa zdobycz punktowa w ciągu 5 ostatnich lat. Wynik już teraz przez Polskę osiągnięty jest 17 wynikiem wśród krajów uczestniczących w rozgrywkach. Gdyby przez 5 lat Polska osiągała 17 wynik to byłaby 17 w rankingu a nie 27…
By jednak nie popadać w hurraoptymizm polecam poniższy wykres:




14 lipiec to data rozpoczęcia rozgrywek pucharowych, 2 październik to dzień rewanżu po I rundzie Pucharu UEFA – innymi słowy stan przed rozpoczęciem rozgrywek grupowych Pucharu UEFA.
Wspomniałem, że 3,666 to 17 wynik wśród krajów reprezentowanych w pucharach. Niestety, ale wszystkie kraje zajmujące miejsca 23-26 za wyjątkiem Szwecji zdobyły w tym sezonie więcej niż Polska. Skutek tego widoczny jest na wykresie. Dystans, jaki dzieli Polskę od miejsc 24 i 25 zwiększył się od momentu rozpoczęcia rozgrywek aż o ok. 1,2 w obu przypadkach. Od miejsca 26 też dzieli nas więcej niż na początku rozgrywek. Patrząc na powyższy wykres można powiedzieć, że 24 miejsce jest prawie tak samo odległe jak 21. Zarówno od 21 miejsca jak i od 24 dzielą nas ponad 3 punkty a jak trudno Polsce o zdobycie 3 punktów w ogóle to wystarczy przeczytać nieco powyżej.
Zupełnie inaczej ma się sprawa z krajami zajmującymi miejsca niższe niż Polska.




Polska – kraj, który na początku rozgrywek zajmował 29 miejsce odskoczył od tego miejsca o 1,916 punków! By lepiej zrozumieć jak to wiele to przypomnę, ze to więcej niż liczba punktów zdobytych przez Polskę w rozgrywkach pucharowych w zeszłym roku! Patrząc na powyższy i poprzedni wykres można powiedzieć, że Polskę zajmującą 27 miejsce od miejsca, które jest o dwa miejsca w gorę i dwa miejsca w dół dzieli prawie tyle samo, bo ok.2 punktów.
Czy w takim razie Polska jest skazana na 27 miejsce? Czy skoro wśród krajów zajmujących miejsca za nami tj. 28-33 nie ma już żadnego kraju, którego kluby zbierałyby punkty dla swojego kraju to czy Polska musi skończyć sezon na 27 miejscu?
Niekoniecznie…




Zgodnie z powyższym zestawieniem Polska awansowałaby na 25 w rankingu miejsce gdyby od Lech zdobył o 7 punktów więcej niż MSK Zilina. Zdobycie 7 punktów to 3 wygrane i 1 remis, co znaczy, że Lech musiałby wszystkie pozostałe mecze wygrać i awansując do kolejnej rundy zremisować, choć raz, jakby tego było mało MSK Zilina musiałaby przegrać wszystkie mecze, jakie jej pozostały do rozegrania. Czy to możliwe? Tak, w bajkach wszystko jest możliwe…
By Polska awansowała na 26 miejsce Lech musiałby zdobyć o 3 punkty więcej niż Dynamo Zagrzeb. Plan minimum oznacza, więc 3 punkty zdobyte przez Lecha w trzech meczach i przegrane wszystkie pozostałe mecze przez Dynamo. To scenariusz bardziej realny jednak wymagający wiele szczęścia. Dynamo pozostałe mecze rozgrywać będzie ze Spartakiem Moskwa i Udinese, Lech z Feyenoordem, CSKA Moskwa i Deportivo La Coruna. Dynamo ma duże szanse nie wygrać już żadnego meczu, ale czy Lech jest w stanie, choć raz wygrać i raz zremisować ze wspomnianymi klubami?
Wątpię. Wielkim sukcesem byłoby zakończenie bieżącego sezonu na 26 miejscu…