|
Panowie, podjarka bramką Grzyba a takie bramki padają co kolejkę w lidze argentyńskiej i brazylijskiej. I to nie pojedyncze.
Przykra sprawa, ale emocje biorą się stąd, że w lidze polskiej w 99,99999999999% przypadków taki strzał leci 10 metrów od bramki, w trybuny. A tu nie dość, że wpadło to najwyraźniej był to strzał mierzony.
Po prostu nasi zawodnicy są fatalni technicznie, a trzeba umieć uderzyć z takiej piłki. Niemniej brawa dla Grzyba, jest to pewnie bramka kolejki. Ale czy roku?
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|