|
Jak donosi wysłannik "Super Expressu" to lekarz przekonał "Andrew" do przerwania walki. Jego pierwsza diagnoza była zatrważająca - wyrwany łokieć! W szatni Gołota płakał jak dziecko. - When did it happen? When did it happen? (tłum. Kiedy to się stało?) - mówił przez łzy słynny polski bokser.
Andrzej przysporzył nam wielu pozytywnych emocji w czasie swojej kariery zawodowej. Na kolejną walkę już się raczej niestety albo stety? nie zanosi. Ostrzyłem sobie zęby podobnie jak inni na walkę z Wałujewem. Ale Gołota z 1 ręką po prostu nie mógł dziś dalej boksować..
ANDRZEJ TRZYMAJ SIĘ !
Ostatnio edytowane przez piter116 : 07.11.2008 o godz. 22:33.
|