flamengista napisał(a):

|
To taka sama "kontuzja" jak kontuzja w walce z Tysonem, gdzie ośmieszony uciekał z ringu. Chce zachować resztki honoru, ale ma tak żałosny koniec, na jaki zasłużył.
|
Moment moment... A czy przypadkiem po latach, kiedy ludzie przestali ulegać telewizyjnej nagonce, nie okazało się, że w tej walce Gołota zszedł z ringu, bo Tyson był na prochach i zachowywał się jak zwierze? Udowodniono to Tysonowi.. To zmienia obraz rzeczy trochę. No ale wszyscy wspominają powtórkę w Teleexpresie... A to Polacy właśnie..