Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1550
Stary 07.11.2008, 15:05
a ja kibicowałem... Lechowi przez wzgląd na sentyment do tego miasta. Tam mieszkałem kilka lat, tam studiowałem, tam przeżyłem wiele... pozytywnych rzeczy po raz pierwszy.
Dlatego nie wypowiadam się przeciwko Pyrom i miałem nadzieję, że będący w dobrej formie Lech, prowadzony przez dobrego trenera, w przeciwieństwie do grającej z Nancy Wisły dwa lata temu, bez formy, z szarlatanem na ławce trenerskiej, że ten Lech pokaże napuszonym francuzikom, którzy na swoich forach nabijają się z poziomu polskiej ligi, polskiej reprezentacji, grających w Polsce piłkarzy, że powinni trochę nauczyć się pokory.
I zawiodłem się.
Co prawda ambitnie grający Poznaniacy mogli grając z zębem wydrzeć zwycięstwo, lecz z przebiegu całego meczu Nancy, znajdujące się aktualnie gdzieś z tyłu tabeli Ligue1 zachwyciło mnie taktyką, dojrzałością, rygorem, umiejętnościami techicznymi piłkarzy, bardzo siłową, choć czystą grą (niemal przy każdym starciu jeden na jeden którys z lechitów lezał na bosiku nie dlatego, żeby był faulowany, ale dlatego że miał o polowę mniej masy mięsniowej, co i tak Francuzom nie przeszkadzało szybciej biegać i sprawniej dryblować), przemyślanymi zagraniami, małą ilością popsutych piłek. Podejrzeam, że gdyby mecz odbył się we Francji, lechici przeżyliby piłkarski szok kulturowy, bo taktyka Nancy byłaby zupełnie inna.
No cóz, szkoda, że nie udało się utrzec nosa megalomanom z Francji, ale po pierwsze... nie mamy armat
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując