Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1540
Stary 07.11.2008, 10:33
Z obojętnością spoglądałem na wczorajszy mecz Amici. Chciałem zobaczyć dobry mecz i zobaczyłem, tutaj się nie zawiodłem. Dobrze się go oglądało, i jak na spotkanie z udziałem ekipy z polskiej ligi stał na naprawdę dobrym poziomie. Wynik jest sprawą drugorzędną. Jednak najbardziej co mnie uderzyło, to różnica klas, kultury gry, mówiąc w skrócie. Francuzi wiedzieli jak grać w sumie nei było straconej piłki, zero gry na tzw pałę. Imponowały mi szczególnie wyjścia z połowy, piłka chodziła od nogi do nogi jak po sznurku, przyspieszenie. Inny piłkarski świat. I aż żal człowieka ogarniał jak widział nieporadne próby wymiany choćby dwóch podań między zawodnikami Amici, a jak już się udało to ostatnie podanie zamiast otwierające drogę do bramki było takie, że adresat miał problemy z przyjęciem. I de facto Amica sama sobie utrudniała sytuację, zamiast po ziemi z pierwszej piłki, to jakieś babole sobie podawali. Niestety ale tak grają wszystkie polskie zespoły, nie jest to kamyczek do ogródka Amici. Grali jak umieli, szarpali, ich akcje były mało składne, czasami wręcz przypadkowe, nie było widac luzu i pewności siebie w grze, tak jak to prezentowali zawodnicy Nancy. Zobaczcie jak padły obie bramki dla Żab. Pierwsza po składnej akcji, druga podobnie, z tym ,zę ta ostatnia była okraszona cudownym uderzeniem technicznym. I wszystko z pierwszej piłki. Niestety ale piłkarsko Amica prezentuje średnie stany dolnych rejonów piłkarskiej Europy. Wszyscy teraz liczą ,ze puknął Holendrów, daj im Panie Boże zdrowie,ale czy to nie jest czasami pobożne życzenie...


Panie pytong a wytłumacz mi Pan jakie kompleksy może mieć Wisła względem Amici? Ilość MP? udział w pucharach? gdzie te kompleksy mająsiętworzyć.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując