|
Uwaga! Karmelicka nie dla aut
Piotr Hamarnik
To rewolucyjna zmiana w komunikacji w centrum Krakowa: od poniedziałku na ul. Karmelickiej obowiązywać mają ograniczenia ruchu samochodów. Odetchną tramwajarze, bo wreszcie będą mieli szansę jeździć tamtędy bez korków i spóźnień. Ale kierowcy raczej nie będą uszczęśliwieni.
- Z Karmelickiej nie można będzie wyjechać na Aleje Trzech Wieszczów, nie będzie też możliwe przejechanie od Garbarskiej pod Bagatelę - zapowiada wiceprezydent Wiesław Starowicz. - Może wreszcie uda się odkorkować Karmelicką dla tramwajów.
Zniechęcamy do Karmelickiej
Rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu Jacek Bartlewicz wyjaśnia, że prace nad szczegółami projektu nowej organizacji ruchu wokół ul. Karmelickiej wciąż trwają, ale zmiany zapowiedziane przez prezydenta na pewno wejdą w życie. - Mamy jeszcze kłopot z ul. Michałowskiego. Będzie wylotem na Aleje. Tymczasem po obu jej stronach gęsto parkują samochody. Może się okazać, że będzie to wąskie gardło i będziemy wprowadzać poprawki do projektu już po wprowadzeniu zmian - uprzedza Bartlewicz.
Podobnie kłopotliwe dla ZIKiT jest zmuszenie aut jadących po Karmelickiej w kierunku Alej do skrętu w Siemiradzkiego. Po zatoczeniu koła auta przez Kremerowską będą musiały wrócić do Karmelickiej, by z niej przez Grabowskiego wjechać w Kochanowskiego (wszystkie zmiany na grafice).
- Idea poprawek jest taka, by zniechęcić kierowców do wjazdu w Karmelicką. Dlatego uniemożliwiliśmy podjazd pod Bagatelę i wylot na Aleje. Niech jeżdżą tam tylko mieszkańcy i dostawcy - tłumaczy Bartlewicz. - Poprosimy policję o surowe egzekwowanie zmian przez pierwszych kilkanaście dni. Już dziś część kierowców wjeżdża w strefę, na którą nie ma uprawnień - dodaje.
Radość motorniczego
Nowa organizacja ruchu na Karmelickiej powinna znacząco przyspieszyć przejazd tą ulicą tramwajem. Do tej pory zdarzało się, że w godzinach szczytu tramwaj potrafił wlec się 20 minut między Bagatelą a pl. Inwalidów.
- Wreszcie władze tego miasta robią to, co trzeba było zrobić już dekadę temu, czyli tuż po remoncie tej ulicy - cieszy się jeden z motorniczych. I zaraz zastrzega: - Jeżeli policja i straż miejska nie upilnują kierowców, to i tak ci bezczelni wjadą, gdzie będą chcieli...
Zadowolone jest też Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. - Cieszę się, że rozwiązano ten problem. Tramwaje powinny mieć tam bezwzględne pierwszeństwo, by pasażerowie nie narzekali na korki - podkreśla Marek Gancarczyk, rzecznik MPK.
- Po tych zmianach tramwaj może rozwinie wreszcie na Karmelickiej prędkość większą niż spacerowicz - ironizuje Tomek, student europeistyki na UJ. - Wreszcie będzie wsiadał do tramwaju pod Bagatelą, a nie na pl. Inwalidów.
Kierowcom nie w smak
Mniej entuzjastycznie do zmian podchodzą kierowcy. - Codziennie przynajmniej dwukrotnie przemierzam Karmelicką w drodze do pracy - mówi Łukasz, doradca finansowy. - Nowe objazdy pewnie trochę utrudnią mi życie, ale nie ma takich ograniczeń, których nie da się obejść - mruga znacząco. - No chyba że drogowcy postawią betonowe bariery.
Według Sławomira Góry, szefa taksówkarskiej korporacji Wawel, nowe obostrzenia tylko utrudnią życie uczciwym kierowcom. - Gdyby wszyscy przestrzegali obecnej organizacji i nie pchali się tam, gdzie im nie wolno, to problem by nie istniał - przekonuje Góra. - To kolejne papierowe zakazy, a kierowcy i tak będą robić, co chcą - rozkłada ręce.
Policjanci nie znają jeszcze szczegółów zmian, ale zapowiadają, że nie trzeba ich będzie dwa razy prosić o kontrolę kierowców. - Proponowane rozwiązania powinny poprawić ruch w tym rejonie - twierdzi Witold Norek, zastępca naczelnika krakowskiej drogówki. - I na pewno będziemy czuwać, by kierowcy szybko pogodzili się ze zmianą.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
NARESZCIE! tyle spędzonych łącznie godzin w korkach na karmelickiej ehhh
|