Wyświetl pojedynczy post
Baryl
Member
 
 
Od: 06.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4603
Stary 06.11.2008, 02:03
Michalek8906 napisał(a):Wyświetl post
racja trzeba szukać nowych rozwiązań.
Oto kilka przykazań dla Bednarza:1 Konsultować transfery ze Skorżą.
Ludzie, ktorzy maja firmowe telefony komorkowe (zreszta duzo pieniedzy na rachunki tak czy siak), pracuja w jednym budynku jakies 20 metrow od siebie, nie od wczoraj- uwazasz, ze nie konsultuja sie nawzajem?
Zreszta przelozonym obydwu jest prezes (a realnie Cupial.. gdy tego chce, gdy nie ma ochoty zostawia to w rekach prezesa). I to szef ustala, czy dwoch jego rownorzednych podwladnych ma sie konsultowac i kto kogo ma sluchac. Wyobrazam sobie ze w zaleznosci od majatku klubu zatrudnia sie dwa typy trenerow: artyste ktoremu trzeba wszystko zapewnic (wiec dyrektor sportowy to tylko chlopak od czarnej roboty i jest POD trenerem) lub magika ktory z byle czego ma zrobic team (wtedy rzadzi dyrektor bo on sie orientuje w finansach, a trener ma tak to wszystko oszlifowac zeby bylo tanio a dobrze).
Te zaleznosci moga sie zmieniac, zalezy ile jest pieniedzy, jakie sa cele druzyny... Ale przepraszam, to nie Ty decydujesz o hierarchii pracownikow klubu i niech tak pozostanie.
Cytat:
2 Wprowadzić zasade, żeby nie kupować piłkarzy powyżej 28 roku życia.
Rozumiem ze gdyby Zidane'owi ukazal sie Jezus i powiedzial mu "Idz do Wisly Krakow" to powiedzielibysmy mu nie! Pod nazwisko na Z wstaw dowolna mega-gwiazde pow. 28 roku zycia.
Przesadzam? Wprowadzanie zasad to wprowadzanie zasad: zadnych wyjatkow! Albo zasada jest glupia.

Cytat:
3. Bacznie obserwować piłkarzy grających w takich krajach jak: Serbia, Chorwacja, Czarnogóra, Węgry, Czechy, Słowenia, Słowacja, Litwa, Macedonia, Peru, Kolumbia, Kostaryka.
Nie no chyle czola. Wymieniles 12 krajow ale zalozmy, ze "bedziemy bacznie obserwowac" tylko 5 z nich.
Skoro "bacznie" to musimy miec co najmniej dwoch ludzi na kraj, choc biorac poprawke na kraje o wiekszej powierzchni i gorszych warunkach komunikacyjnych kaze nam zatrudnic co najmniej piec osob w celu POBIEZNEJ obserwacji . Teraz zastanowmy sie ile taki ktos chcialby zarabiac? Biorac pod uwage prace w delegacji + koszty wyzywienia i podrozy mysle ze jeden z tych scoutow to 20.000 zl/miesiecznie. Zalozylem, ze krajow jest 5 a scoutow 2-5 (dajmy srednia 3) = 3x20.000x5. Trzysta tysiecy zlotych miesiecznie. Bardzo latwo napisac- trudniej wydac (i w ogole miec taka kase do wesolego rozwalenia po Kostarykach czy Słoweniach).

Cytat:
4 Stworzyć gęsrtą siatkę skautingu w Polsce. 5. Odświeżyć kadre pierwszego zespołu (takich zawodników jak: Varga, Baretto, Kmiecik, Dawidowski dawno nie widziałem w dobrej formie (zdaje sobie sprawę,że niektórzy mają kontuzje), wprowadzic kilku wyróżniających zawodników z Młodej Wisły.
ad 4. O tym polskim skautingu to ja slysze juz od co najmniej 2000 roku a jedyne co sie do tej pory stalo to kilku Polaczkow spiewajacych Niemiecki hymn w meczach *ich* reprezentacji...
Wiesz co, tak sobie mysle ze "siec polskiego skautingu" to sprawa rownie ciezka i kosztowna co tego zagranicznego, co o nim przed chwila pisalem. Wyobraz sobie takiego goscia z wąsami, ex trenera i nauczyciela WF, co ma notesik i jezdzi po okręgówkach... Wszystko fajnie bo takiego to mozna miec i za 1.5 tysiaca zl/miesiecznie (plus podatek i "koszty zatrudnienia"=2.3 tys. zl! ave socyalizm!!). Ale tu pojawia sie problem.
Zalozmy, ze jestes obrotnym facetem ktory sobie dorobi tu i tam. Zalozmy tez, ze masz jakiegos Antka ciotki siostry szwagra syna ktory sobie kopie pilke w Orle Wielkie Pierdziszewo Mazowieckie. W sobote wieczorem przy wodce robicie taki DEAL, ze ty jestes jego 'agentem'. Idziesz do tego w/w Scouta Wisly Krakow ktory zarabia 1.5, dajesz mu 500zl w lape a ten posyla opinie do klubu ze ten a ten jest niezle zapowiadajacym sie i w ogole (a jak sie nie da to dasz i tysiac i dwa- przeciez przed toba grube miliony jesli gowniarz sie dostanie na pilkarskie salony, chocby byl niedorozwinietym bratem Rasiaka to i tak jakas kasa skapnie jemu i Tobie!).edit: wystarczy podpisac jeden kontrakt z klubem i trzepac kasiore: pilkarz i agent bioracy prowizje. co z tego ze gosc bedzie dostawal kolki dobiegajac do polowy boiska i nawet na lawke ani na trybuny go nie wpuszcza- jest kontrakt jest kasa! a budzet klubowy nie jest z gumy.. oj nie
Nastepnie Wisla zatrudnia taki lewy talent no i co po tym scoutingu? (ps sorki ze uzywam formy "Ty" w tym przykladzie - nic osobistego).

Jak widac 2 klocki na lebka nie wystarcza zeby miec 'scoutow', bo nie takie rzeczy Polak Potrafi. Agenci robia ogromne zamieszanie juz na poziomie reprezentacji panstwowych, upychanie drewniakow we frajerskich klubach to chleb powszedni. Dlatego taki "scout" nie dosc ze musi sie znac na pilce to jeszcze ma byc nieprzekupny jak sedzia sądu najwyzszego (ale nie polskiego. ...). To KOSZTUJE. OGROMNE. PIENIADZE. edit by autor: a nie dosc, ze kosztuje to jeszcze cienko u nas z kadrami!
Powód: okrasa
Ostatnio edytowane przez Baryl : 06.11.2008 o godz. 02:14.
It's nothing four sticks of dynamite and a match can't fix
Odpowiedz cytując