Gucio25 napisał(a):

|
zasłużenie to by nim został, gdyby nie popełniał tylu błędów, wjeżdżał w tyłek komuś w pit-stopie i w ostatnim wyścigu jechał jak mistrz - po zwycięstwo. tyle w temacie.
|
Liczy się końcowa klasyfikacja, a w niej był pierwszy. Mógł Massa i jego fiński kolega z Ferrari zapieprzać na miarę bolidów, skoro takie Ferrari było mocne to by Hamiltona obaj objechali, a tak Mistrzem Świata zostaje Lewis.

Chociaż mnie też się to nie podoba. Wolałem Quick Nicka.
