Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4519
Stary 04.11.2008, 16:39
Eustachy napisał(a):Wyświetl post
eye 63,
Z ust Brozka wyraznie padlo zdanie, w ktorym stwierdzil ze bardziej ceni sobie wspolprace z Boguskim.
Jesli chodzi o Niedzielana, to nie jest to napastnik, a szybkobiegacz. Ze strzelaniem goli ten pan ma niewiele wspolnego i to sie raczej nie zmieni. Jedyne na co go stac, to jak slusznie napisales, absorbowanie obroncow i niech przynajmniej to robi, dopoki nie zajda ewentualne zmiany w formacji ataku.

Wizja, w ktorej Zuraw luzuje Andrzeja, nie jest przeze mnie odbierana z zalem, w przeciwienstwie do ciebie.
Sam Zuraw, a raczej to co sie z niego ostalo, pozostaje zagadka, niemniej tworzenie historyjek, gdzie Brozek strzela gole przy ogromnej zasludze Niedzielana, ma sie nijak do rzeczywistosci. Przypominam, ze Pawel zostal krolem strzelcow, w momencie kiedy Andrzej Niedzielan byl "out of service", wiec jak widac szybkobiegacz (nie mylic z napastnikiem) nie jest mu do szczescia potrzebny.
Napastnicy w pierwszej kolejnosci sa od tego, zeby strzelac bramki i dlatego dla Zurawskiego spokojnie znalazloby sie miejsce, pod warunkiem ze jest w stanie wrocic do zadowalajacej formy.
Wyobraz sobie sytuacje, w ktorej Brozek lapie dlugoterminowa kontuzje. Kto wtedy bedzie strzelal dla Wisly gole ? Wowczas wlasnie taki Zurawski moglby sie przydac i posadzic miejmy nadzieje nie tylko "nazwiskiem" Andrzeja, ktory to z kolei wcale nie jedzie na nazwisku sprzed lat i wcale nie posadzil nazwiskiem chocby takiego Dudu na lawie.
Tak samo można Ci odparować, że akurat Niedzielan tyle grał, że na pewno przez niego Dudu nie został multistrzelcem... Co do wywiadu, to powiedział, że lepiej mu się gra z Boguskim, co wynika z tego - co powiedział wcześniej, że z Niedzielanem nie mieli okazji grać wiele razy - więc co w tym dziwnego? Akurat szybkobiegacz bramki też potrafi strzelać, to że teraz nie wychodzi, nie znaczy że nie będzie wychodziło, czego koronnym przykładem jest sam Brożek. A co do samego Brożka, wyrósł z niego klasowy napastnik, więc do szczęścia tak po prawdzie nikt mu nie jest potrzebny. Bramki może strzelać (na poziomie naszej Ekstraklasy) każdy - to zasługa Skorży, że niemal każdy może puknąć bramę, a to że nie będzie Brożka, to nie znaczy, że zaraz jesteśmy zerem w ofensywie, bo to nieprawda. Ja nie bronię Niedzielana, bo go lubię i uważam za supergrajka, lepszego od choćby Boguskiego, uważam jednak, że w naszej kadrze - po meczu z Ruchem, widać, że lepiej się gra 4-4-2. Każdy ocenia Niedzielana przez pryzmat tego, że zagrał kilka spotkań na lewym skrzydle, ze dwa w ataku - a wszystkiego łącznie po 10 minut na mecz średnio. I nie chodzi mi o jego popisy w meczach ME czy PE, chodzi mi o Ekstraklasę - niech Skorża to zobaczy - do końca rundy jest jeszcze trochę kolejek i daje grać parze Brożek-Niedzielan, bo wydaje mi się, że jak to zaskoczy, to będziemy mieli najlepszy atak w Polsce. Jeszcze raz powtórzę, Niedzielanowi brakuje ogrania i nigdy nie będzie napastnikiem na miarę obecnego Brożka, ale na miarę Wisły może być jak najbardziej.

Co do Niedzielana i Żurawskiego - gdyby obaj mieli po 29 lat, to Żurawskiego brałbym w ciemno, ale teraz to gość ma 32 lata i do wspominanego Kirstena nie jest podobny ani fizycznością, ani umiejętnościami (inny typ napastnika), ani skutecznością (chyba, że na równi postawić Bundesligę i Ekstraklasę) - ale za samo przypomnienie Kirstena - "Szacun" .
Odpowiedz cytując