Eustachy napisał(a):

Dla mnie to info o Zurawskim wyglada na dosyc pewne. Klub juz z nim rozmawial i Skorza mocno obstaje za takim rozwiazaniem. Wiadomo - kto jak kto, ale Zuraw na pewno "ma nazwisko", a to dla naszego trenera jest bodaj najwazniejsze
Porownujac Zurawskiego do Niedzielana, moge powiedziec tylko tyle, ze Maciej byl znacznie lepszym pilkarzem, o czym wymownie swiadczy skutecznosc obu panow. Powstaje pytanie, co sie z nim porobilo z biegiem czasu ? Nie wiem co sie z nim dzialo w Grecji, ale z tego co pamietam, on tam mial byc gwiazda, a wyglada na to, ze skonczyl jeszcze gorzej niz w Celticu.
Nasza liga moze nie jest specjalnie wymagajaca, ale podobnie jest liga z grecka i szkocka, a jak wiemy Zuraw ostatnio nie dawal sobie tam rady.
Oczywiscie zawsze mozna powolac sie na przyklad Ulfa Kirstena ktory w wieku 35 lat siegal po tytul krola strzelcow. Trzeba jednak pamietac, ze po przekroczeniu pewnego wieku, nie kazdy idzie w slady tego swietnego snajpera z Bundesligi 
Dlatego mam nadzieje, ze jesli juz w klubie podejma decyzje o zatrudnieniu Zurawia, to nie podpisza go na dluzej niz na rok czasu. Trzeba wyciagnac wnioski po przykrych doswiadczeniach z Niedzielanem czy Kryszalowiczem. Zuraw powinien to zrozumiec. Czasy kiedy byl gwiazda juz minely, a on sam stal sie kims niechcianym w obu swoich zagranicznych klubach. Gdyby z kolei potwierdzil swoja przydatnosc w Wisle, w kazdej chwili moznaby przedluzyc z nim kontrakt o kolejny rok.
Poza tym trzeba zapytac Brozka co o tym sadzi, bo to on teraz jest szefem naszego napadu 
Przykladowo po ostatnim meczu, mowil do dziennikarki C+ ze wspolpraca z Niedzielanem nie najlepiej mu lezy i z utesknieniem czeka na powrot Boguskiego
A cala sprawa z powrotem Zurawskiego moglaby byc o tyle fajna, ze jakby odzyskal skutecznosc, to milo byloby patrzyc jak poprawia swoj piekny dorobek ponad stu bramek strzelonych w lidze dla Wisly i zbliza sie w klasyfikacji do K.Kmiecika. Takie rzeczy mimo wszystko nie odbywaja sie corocznie...
|
Akurat w tym wywiadzie nie padło ani słowo na temat "złego" grania z Niedzielanem, powiedział tylko, że jeszcze nie są zgrani tak jak z Boguskim (sam też przyznał, że raz mu za mocno podał piłkę), a Andrzej potrzebuje występów. Niemniej jednak, to właśnie Niedzielan "zrobił" pierwszą bramkę - gdyby nie to - to miałbyś 2 obrońców na Brożku i o miejscu na strzał mógłbyś pomarzyć. Jedyne czego Niedzielanowi brakuje, to właśnie ogrania, bo proste błędy mu się przydarzają, a widać, że stać go na więcej - niemniej 2 napastników to nie to samo co 1,5. Zresztą Boguski spokojnie może grać na prawym skrzydle. Wydaje mi się, że ten mecz z Ruchem pokazał, że w polskiej lidze tylko na Legię i Lecha (i to na wyjeździe) można startować z 4-4-1-1 - przy innych zespołach, powinniśmy grać dwoma napastnikami, a Jirsakiem zamiast Cantoro w środku i wtedy zobaczycie, że Niedzielan się zwróci - a my będziemy grać ładną piłkę, w której nie będzie potrzeba obrońcy by stwarzać zagrożenie pod bramką takiego TT choćby. Mam nadzieję, że Skorża wyciąga wnioski z własnych eksperymentów.
Gdzie w tym wszystkim Żurawski? A no najlepiej jakby nie przychodził, bo to napastnik podobny do Brożka, zatem albo posadzi nazwiskiem na ławie Niedzielana, Boguskiego, Małeckiego - albo jest szykowany w miejsce Brożka. Oczywiście znając realia i brak szans na klasowego napastnika, Żuraw będzie cennym nabytkiem, ale wolałbym, żeby był jako Joker. Jeśli przyjdzie "za" Brożka - to wszyscy wiemy jaki z tego rachunek dla Wisły. Najlepiej podpisać na pół roku, góra rok, z opcją przedłużenia - pytanie czy legenda się zgodzi.