Wyświetl pojedynczy post
cpc
Senior Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2206
Stary 04.11.2008, 10:49
odnośnie austriackiej szkoły ekonomicznej - http://www.mises.pl/

Wyboru w jułesej więc taki oto, nieco prowokacyjny, tekst JKM'a, niestety coś w nim jest

Ameryka wybrała McCaina

Ten wybór nie świadczy o specjalnym rozsądku Amerykanów – p.Jan McCain nie jest bohaterem moich marzeń. Pod Jego kierownictwem Stany Zjednoczone mocno by kulały przez cztery lata.

Tym niemniej Amerykanie wybrali mniejsze zło – bo p.Barack Husejn Obama to człowiek wysoce niebezpieczny. Dla całego świata – ale, przede wszystkim, dla Amerykanów.
Państwa dziwi ten tytuł – jakbym ten wpis skrobał 10 godzin temu, przekonany, że jednak, mimo wszystko, wygra p.McCain? Nie, nie – ja znam wynik wyborów. I twierdzę, że Ameryka wybrała p.McCaina.
Bo dla mnie, co zawsze podkreślałem, „Ameryka” to nie dzisiejsze Stany Zjednoczone, z gigantyczną biurokracją, ingerencją państwa we wszystko, a od kilku lat drastycznie redukującą swobody osobiste. Dla mnie „Ameryka” - to Stany z XIX wieku: federacja krajów praworządności, wolnego rynku i ogromnej wolności osobistej. Kraje, w których nikomu nie przyszłoby nawet do głowy, że Kongres może np. kazać ludziom montować w prywatnych dyliżansach jakieś zabezpieczenia przed np. wypadnięciem... Lub ograniczać prawo do posiadania broni.
Otóż w tamtej Ameryce, w której Konstytucji nie wprowadzono 17 popsujek (zwanych w nowo-mowie „poprawkami”), które przerobiły republikę na d***krację - prawa głosu nie mieli:
a) mieszkańcy okręgu stołecznego (w District of Columbia, bastionie biurokracji, p.Obama otrzymał 92% głosów!!!)
b) kobiety (i teraz rozumiecie Państwo, dlaczego Czerwonym tak zależy na czynnym prawie wyborczym dla kobiet?)
c) Murzyni (co oczywiste; przy okazji: jak widać są to skrajni rasiści)
d) młodzież do 23 roku życia (młodzież w wieku 18-23 lata masowo popierała p.Obamę – bo jej wmówiono, że tym samym „walczy z rasizmem”; przy okazji ciekawostka: Mulaci są wielkimi rasistami – i dystansują się od Murzynów, jak mogą!).
W tamtej, prawdziwej, Ameryce prawo głosu mieli ci, co wytwarzali dochód narodowy - czyli Biali mężczyźni w co najmniej średnim wieku. Nawet nie biorąc pod uwagę, że oprócz tego trzeba było jeszcze mieszkać na terenie danego stanu pewną liczbę lat (różną w różnych stanach!) – i zapłacić podatek wyborczy – wygląda na to (nie jestem pewien, bo wyliczenia robiłem na oko), że nawet przy obecnym, katastrofalnym, stanie świadomości społecznej p.Barack Husejn Obama nie otrzymałby ANI JEDNEGO głosu elektorskiego.
Sapientii sat.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 06.11.2008 o godz. 22:42.