|
Po prostu żenada.
Styl w jakim Hamilton zdobył "mistrzostwo" to po prostu tragedia. Jak to ma być najlepszy kierowca sezonu, to ja dziękuję. Jedzie zachowawczo cały wyścig, frajersko daje się wyprzedzić i fuksem - dzięki nieszczęściu Glocka - zdobywa upragnione 5 miejsce. Żal mi Massy, a jeszcze bardziej - żal mechanika który źle wyciągnął węża od tankowania.
A już porównywanie Hamiltona do Schumachera jest bluźnierstwem. Michael w takim wyścigu walczyłby o zwycięstwo, a nie jechał jak tchórz.
BMW może mieć satysfakcję - zawalił sobie i Kubicy sezon na własne życzenie. A wystarczyło utemperować Nicka. Teraz The Dick ma dziką satysfakcję, bo był dziś o całe jedno miejsce przed Robertem. I zabrakło tego punkcika.
Powiem tyle - jeśli BMW w przyszłym sezonie nie zdeklasuje reszty stawki, to tą końcówkę i odpuszczenie szans Roberta na MŚ będzie się im wspominać przez lata.
No, ale jeśli im się plan powiedzie - to nawet i Dick może powalczyć o czempionat.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|