przesadzasz wszystko wyjdzie w praniu, jak się tam nie nauczy to będzie problem (poza tym skąd wiadmo że angielski a nie np Włoski czy Hiszpański, a może nawet rosyjski)
o ile mnie pamięc nie myli to taki Matusiak na edukacje był pozytywnie nastawiony, np o ile pamiętam grał na giełdzie.... a co teraz robi
PS. ojjoj w centrach handlowych trochę czasu schodzi

a jak niektórzy gracze mają jeszcze PS3 to już w ogóle
a na poważnie (choć nie śledzę życia prywatnego piłkarzy) to zdaje się on ma żonę

?
a tu art. że bez języka ani rusz
http://www.ekstraklasa.wp.pl/kat,322...wiadomosc.html
Cytat:
Po trafieniu do szwajcarskiego Sionu (jest tam wypożyczony z Legii do końca roku z opcją pierwokupu) nie docenił tego, co podsunął mu hojny los (przez 5 lat gry mógł tam zarobić 1 mln euro). Mieszkając na terenie stadionu, kilka razy z rzędu spóźnił się na trening, dwa razy spowodował też stłuczkę samochodową, nie mając prawa jazdy. Nikt nie potrafił do niego dotrzeć, bo zrezygnował z opłacanych przez klub lekcji francuskiego.
Spokojnych zazwyczaj Szwajcarów Grosicki doprowadził do prawdziwej furii. – Działacze Sionu zawiedli się na Kamilu i postanowili zrobić mu na złość. Wykorzystali jego naiwność i ignorancję, podkładając mu świnię, czyli napisany po francusku dokument, w którym Grosicki zrzekał się swoich zarobków do końca roku. Jednocześnie jednak kontrakt z klubem nie został rozwiązany i nadal obowiązuje. Kamil nie rozumiejąc treści, podpisał ten papier bez mojej zgody. Zachował się nieodpowiedzialnie – relacjonuje Mariusz Piekarski, menedżer piłkarza, który uważa jednak, że działacze postąpili z naiwnym jak dziecko zawodnikiem wyjątkowo podle.
Dodatkowo zobowiązał się oddać Szwajcarom pewien procent tego, co zarobił w poprzednim sezonie, czyli ponad 20 tys. euro.
- Od lipca nie dostaję pensji, a od miesiąca siedzę w Szczecinie. Tragedia…. – piłkarzowi łamie się głos.
|