Elendil napisał(a):

|
A co to tak bany lecą? To już Choto małpiszonem nazwać nie można? W szeregarch moderatorów jest ktoś z Nigdy-Więcej?
|
Chyba nie którzy za bardzo przeżywją i pewno temu te "banki"
A wracjąc do temtu wczoraj cięzko było mi oceniać mecz pod wpływem emocji, dziś zupełnie co innego.
Pierwsze co się każdemu rzuciło na oczy to że mecz stał na całkiem nieżłym pozimie jak na naszą "rodzimą"...
Oba zespoły poszły bez większej asekurajci (szczególnie mówie tu o drugiej połowie). Mecz jak dal mnie na remis bez żadnego naciągania...
Legia niezłe szybki kontry, my potrafiliśmy duzej utrzymać się przy piłce i wymienić (nawet raz naliczyłem ponad 10 podań be straty na połowie przecwinika

, co się rzadko zdarza ), bardzo szkoda tych nie wykorzystanych sytucaji no ale cóż...
Co do bramkarzy to Mucha chyba zagrał swoją życiókwe, a Pawełek na mały plusik; zawalił lekko przy drugiej bramce, no ale jak to powiedział Szczęsny sam zadrości mu tej parady, przez reszte meczu w miare bez icydentów.
P.S. Niedzielan nie strzela w niedzelę...
