wolfy napisał(a):

Może już skończ?
Co takiego Cleber zrobił temu napastnikowi o niemożliwym do zapamiętania nazwisku? Pchnął go? Nawrzeszczał na niego? Jeżeli ty to stawiasz na jednej płaszczyźnie z buractwem Choto i Radovicia, to o czym my w ogóle dyskutujemy? Do Iwana nic nie mam, ale po tym meczu nadal uważam do za średniaka, któremu mecz wyszedł.
Przy okazji - twierdziłeś zdaje się, że sędzia mylił się w obie strony... OK - w którym momencie skrzywdził waszą drużynę? Nie podyktował karnego? Nie wyrzucił z boiska kogoś z naszych, a powinien? Jeżeli tak, to faktycznie był na swój sposób "obiektywny"... Ale ja widziałem - jak zawsze w takich wypadkach - sędziowanie pod was. Taki Rzeźniczak może sobie napyskować sędziemu ile wlezie(podobnie zresztą jak Chinyama pod koniec meczu), a ten cieszy się, że mu nie chciał przypieprzyć jak Grzelak, bo by musiał zgrywać idiotę...
Macie tę swoją wiktorię po podobnym sędziowaniu jak w meczu o Superpuchar - tyle, że tam potrzebowaliście więcej pomocy, więc ją dostaliście. Możecie wracać do swoich protestów, braku dopingu za wyjątkiem anty- i ogólnego błaznowania. Tylko proszę - nie wymagaj od nas, żebyśmy udawali, że wszystko było OK i legitymizowali jeszcze tego typu numery. Raz - to mógł być przypadek, ale ja już za wiele podobnych pod względem sędziowania meczy widziałem...
|
a żebyś wiedział że już skończę. Tłumacz sobie tak dalej, gdyby to legionista zachowaj sie tak jak Cleber, ale by to było. Nesta przyczepił się przecież do Ajwena za jakieś dyskusje. Ale Cleber to Wiślak, nie można go skrytykować. Ok, obiektywizm. Było wiele takich sytuacji, w których sędzia gwizdał na korzyść Wisły(szczególnie w pierwszej połowie). Cały stadion aż wrzał od gwizdów w stronę Małka. A sytuacji nie będę wymieniał po raz enty. Chcesz wiedzieć o co mi chodziło, to cofnij się o kilka stron w tym temacie i sobie poczytaj. Zauważ, że wy za każdym razem nie możecie pogodzić się z porażka (a to tłumaczenia, że to tylko PE, a to że już mieliście mistrza, a to, że sędzia, a to że graliście rezerwami. Swoją drogą my jak graliśmy młodymi to was ograliśmy. Tego nie pamiętacie.Zawsze jakieś wytłumaczenie. Bardzo mało osób po prostu pogratulowało Legii tych wygranych.) Więc jak to jest, Ajwen jest be bo coś tam podyskutował, a Cleber nie be, mimo iż się zaczął rzucać? Może niektórych boli to, że mit o słabych meczach Iwana z lepszymi rywalami schodzi do lamusa? W tej chwili kończę już pisanie na temat tego spotkania. Odpisz(na obiektywizm nie liczę), przeczytam. Nie odpowiem.