Eustachy napisał(a):

|
Piotr byl wczoraj naszym najslabszym punktem w obronie, wiekszosc groznych akcji szla jego strona, a najbardziej w glowie utkwila mi sytuacja, w ktorej Legia wyprowadzala kontre, a ten postanowil wracac na swoja pozycje truchtem, zrzucajac cala odpowiedzialnosc za jej powstrzymanie na barki pozostalych kolegow z obrony.
|
Każda para okularów to co innego widzi

Ja tą sytuację oceniłem nastepująco:
Piotrek trzy akcje pod rząd szarpał swoją stroną, bo widział zastraszającą nieporadność kolegi lewego pomocnika, przy czwartej stracił piłkę i po prostu nie miał siły na powrót, a wspomnianego wcześniej kolegi lewego pomocnika nie było na asekuracji
