grosz napisał(a):

niema co plakac, porazka z legia zawsze boli, ale przy odrobinie szczescia moglismy ten mecz wygrac, w gorszym przypadku zremisowac.
Mucha tym meczem byc mzoe zalatwil sobie transfer gdzies dalej a przynajmniej zwrocil uwage bo to byl chyba jego mecz zycia.
Irytuje mnie gra zienczuka, i cantoro, pozatym nie wiem czy taktyka 4-5-1 jest dla nas najlepsza nie majac skrzydlowych
Widac na tle legi że Wisła jest lepiej wyszkolona technicznie, lepsze podania, widac jakis pomysl w akcajch, gra przyjemna dla oka tylko skuteczność zawodzi bo obok Brozka niema komu straszyc w ataku.
Jak na mecz wyjezdowy to uwazam ze zagrali niezle i niema czego sie wstydzic bo gralismy niezle.
|
Kolego możesz kogoś mniej lub bardziej nie lubić ale staraj się jednak pisać nazwy drużyn z dużej litery.
O nazwiskach również nie zapominaj.
A tak na marginesie. Zgadzam się z Tobą, że taki rodzaj taktyki jest wybitnie dla Wisły do d.py. Ponadto odnoszę wrażenie, że oglądaliśmy dwa zupełnie inne mecze. Może ta gra nie wyglądała najgorzej ale wydaje mi się, że postawę Wisły mocno przejaskrawiłeś...