Eustachy napisał(a):

O Lobodzinskim i Zienczuku tym razem nie mam zamiaru pisac, bo nie ma sensu, zeby w kolko kopac lezacych, ale moze dla odmiany nawiaze do osoby Andrzeja Niedzielana.
Tak sobie mysle, ze te niezliczone 100% sytuacje, ktore perfekcyjnie zmarnowal w ostatnich kilku tygodniach, niekoniecznie musza isc na marne. Moznaby z nich np. zmontowac kompilacje na CD i calosc zatytulowac "Trzeba wiedziec, kiedy ze sceny zejsc". Produkt moznaby opublikowac na portalu weszlo.com i takim o to sposobem, po raz pierwszy cos sensownego znalazloby sie na blogu Andrzeja.
|

Bardzo ładnie i przede wszystkim trafnie to określiłeś Eustachy.