|
Dajcie już sobie na luz.
Baszczyński w nerwach po meczu, wreszcie powiedział coś sensownego :
- że po przerwie,Wisła będzie inna.
Ano, żeby nie była taka, jak powiedział Skorża :
- że zanim kupią Brożkowi partnera, to Brożek już odejdzie.
Legia wygrała zasłużenie a Wisła nie przegrała wyłącznie z powodu braku Boguskiego, gdyż mimo pustni ofensywnej, zwłaszcza na skrzydłach, to i tak Ijrsak czy Diaz a nawet Małecki, wypracowali Brożkowi i także Niedzielanowi, parę setek, a że ich nie wykorzystali, to już inna sprawa. Wisła kolejne punkty straciła przez defensywę, mimo jako tako wyglądającej od strony kadrowej ( 1 bramka obciąża Piotrka Brożka a 2 Baszcza .Głowa też nie zachwycał). Tak też było w innych prestiżowaych meczach, czy w pucharach, bo tak naprawdę ograliśmy tylko Beitar u siebie, gdyż mecz z Barceloną o nic na R22, to tak jak sparing z Liverpoolem czy Sevillą, nie dający Wiśle nic, poza wątpliwą satysfakcją.
Dzisiaj Skorża postawił na swój żelazny skład i taktykę , która po raz kolejny w meczach o prestiż czy stawkę, się nie sprawdziła, tak jak i w pucharach. Wisła nie potrafi utrzymać wyniku ani się podnieść, gdy przegrywa. Wisła jest w trudnej sytuacji, bo część piłkarzy zbliża się do emerytury i już nic dobrego nie wniesie do gry a część się do Wisły nie nadaje, wskutek pomyłkowego trafienia do Wisły, mającej grać o cele najwyższe. Powstaje przepaść kadrowa i nie wierzę aby Cupiał był w stanie ją jednorazowo załatać. Nie ma ciągłości i rzetelności wzmocnień realnych a piłkarze trafiają wyłącznie za darmo i z przypadku i dlatego potem, takiego Diaza,Jirsaka,Marcello,Piotra Brożka,Boguskiego czy zapewne kolejnych, przerabia się na inne pozycje w roli zapchajdziur w miejscach akurat słabych albo pustych. A z 3 bramkarzy, żaden nie jest wart gry w Wiśle. Czy wyobrażacie sobie, że ta sama Wisła bez Brożka, będzie w stanie sobie poradzić w walce o mistrza ? Bo o kolejnych pucharach a nie LM, to możemy już tylko marzyć.
Niestety nie da się w mistrzowskim klubie, grać bez konkurencji w składzie i rezerwowych albo na zasadach przestawiania tych samych klocków na planszy, nie mając przy tym ani jednego młodego, nadającego się do skladu na przyszłość. Bycie mistrzem i puchary zobowiązują a konkurencja zmusza, każdy klub mistrzowski na świecie, do inwestycji i planowych działań oraz wzmocnień a u nas nawet nie robi się reinwestycji. Taka kowbojska metoda pracy, szybko się obnaża i nie wytrzymuje profesjonalnej konkurencji. Informowałem o tym w letnim okienku, które Wisła postanowiła zamknąć, jeszcze przed jego otwarciem i pytam się , co dała ta przerwa w transferach ? Zaoszczędziliśmy grosze aby teraz wydać majątek, na ratowanie udanej walki o mistrza i puchary, tracąc przy tym prestiż w rankingach i kase z gry w pucharach.
Albo liczne wzmocnienia na szybko i systematyczna wreszcie, planowa polityka w każdym kolejnym okienku, na miarę stawianych sobie wysokich celów, albo wracamy do roku 2007, po kolejnej destabilizacji w klubie. Na odebranie przez Cupiala kasy z Wisły, bez reinwestycji, obecna konkurencja w kraju a nie tylko zagranicą, już mu nie pozwoli, bez degradacji Wisły we wszelkich rankingach.
Ostatnio edytowane przez kot : 26.10.2008 o godz. 23:52.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|