Mecz jak na polską ligę zadziwiająco dobry. Myślałem, że obie ekipy będą grać ostrożnie, bez ryzyka. Było to spotkanie zupełnie inne, niż mecz Lech-Legia (tam nikt nie chciał mocniej zaatakować). Znamienne było to, że raz Legia a raz Wisła osiągały przewagę na kilka minut(góra10). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Dlatego też mogło się to podobać.
Niektórzy piszą tu o tym, że Wisła miała 60% posiadania piłki. Ok, zgoda, bo Legia szybciej się z tą piłką przemieszczała pod pole karne Wisły. Graliśmy szybciej, Wisła bardziej starała się rozgrywać ją w środku, usypiając rywala. Stąd ta przewaga. Obie ekipy miały mniej więcej po tyle samo szans bramkowych.
Kwestia sędziowania. Fakt, sędzia mylił się. Ale czy aby na pewno tylko na korzyść Legii? Wg mnie nie. Były też sporne sytuacje, w których gwizdał dla Wisły (np niby faul Chinyamy na Cleberze w narożniku, aut dla Wisła zamiast dla Legii dwa razy, pod koniec meczu wiślak przytrzymał Arru i nie było faulu, brak żółtej kartki za wjazd w nogi Radovicovi i nie chodzi tu o sytuacje z Cantoro). Takie mecze trzeba obejrzeć dwa razy, aby na chłodno można było je oceniać. Sędzia był mierny, ale żeby pisać, że gwizdał pod Legię? Bardzo łatwo można było dziś 'udupić' Wisłę przez sędziów, jak by tylko tego chcieli (a co za problem było podnieść chorągiewkę, że był spalony gdy Brożek strzelił gola? To była szybka sytuacja, sędzia jakby chciał, to by mógł. To samo jak Brożek wyszedł sam na sam z Muchą i strzelił w słupek. Spalonego nie było, ale to było na styku, więc sędzia jakby był przychylny, to by spokojnie odgwizdał)
Co do kibicowania. U nas protest, po meczu trochę pośpiewaliśmy. Co do wrzutów na ITI i i rywali. Wg mnie nie było to potrzebne, ale cóż. Co do Wisły-szczerze mówiąc, to więcej się po Was spodziewałem. I to pod względem liczby jak i dopingu.
Reasumując: Remis byłby sprawiedliwym wynikiem, ale piłka taka już jest, że jest nieprzewidywalna.
Może i narażę się sporej rzeszy kibiców Wisły, ale wg mnie pewnym problemem Wisły jest.....Maciej Skorża. Owszem, nie jest to słaby trener. Umie ustawić zespół taktycznie. Jego wadą jest to, że za bardzo trzyma się jednego ustawienia i zbyt dużo uwagi przywiązuje do 'nazwisk'. W tym względzie jest zupełnym przeciwieństwem Urbana, który nie boi się eksperymentować(i to zazwyczaj z korzyścią dla Legii). Dziś zaskoczył wszystkich, ustawiając zespół ofensywnie w bądz co bądz ciężkim spotkaniu. Tego właśnie brakuje Maćkowi. Tego ryzyka. Powinien postawić na Małeckiego zamiast Łobo. Długo też nie mógł się przekonać do Jirsaka, mimo iż ten grał dobrze. Póki nie zmieni on tej swoje wady, to będzie to wielkim minusem Wisły
4fan_player nie pisałem o przewinieniach Legii, nie odgwizdanych przez sędziego, bo zrobiliście to Wy (tak samo jak Wy nie pisaliście o korzyściach dla Wisły z winy sędziego. Po co mam to powtarzać? Sędzia mylił się w obie strony i tyle. A karny? Hmm, był tam ruch ręki do piłki? Nie wydaje mi się, ale musiałbym to zobaczyć w tv. I nie chcę się tu wykłócać, bo to nie ma sensu.