Wyświetl pojedynczy post
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 26.10.2008, 20:06
a może Paweł tak pokochał Wisełkę i Kraków, że specjalnie resztę okazji na bramki spieprzył, aby go broń Boże nikt z najpiękniejszego miasta na świecie nie próbował kupić?

W ten sposób ma szansę dalej nasz klub sławić a nam zdejmuje kłopot z głowy o dobrego napastnika.

Rozumiem chłopa, gdyby nie obecna żona nigdy w życiu bym bym Kraka nie opuścił a tego co zrobiłem do tej pory żałuję


Odpowiedz cytując